Akrylowe paznokcie

Akrylowe paznokcie

10593
0
PODZIEL SIĘ

Jeśli nasze paznokcie mają ładny kształt, ale są słabe, możemy utwardzić je akrylem. Metoda ta polecana jest szczególnie tam, gdzie zależy nam na trwałym i eleganckim manicure (ślub, wesele, impreza, wczasy).  Sprawdzi się też u osób, które walczą z nałogiem obgryzania paznokci. Akryl nie niszczy paznokci.

Proszek akrylowy mieszamy z liquidem, po czym taką masę nakładamy na naszą naturalną płytkę paznokcia. Paznokcie stają się dzięki temu twarde, odporne na załamania, lakier trzyma się dłużej. Możemy wybierać z ogromnej gamy kolorów i pokryć paznokcie od razu kolorowym akrylem lub też bezbarwnym. Usługa ta jest dostępna w każdym salonie kosmetycznym, który zajmuje się przedłużaniem paznokci.

Jeśli mamy odpowiednie preparaty i odrobinę wprawy, możemy utwardzić paznokcie akrylem w domu.

Na przygotowane paznokcie ( odsunięte skórki, odtłuszczone, zmatowione) nakładamy primer, który zwiększy przyczepność akrylu. Następnie moczymy pędzelek w liquidzie i łączymy go z proszkiem akrylowym, tworząc kuleczkę. Kuleczkę przenosimy na paznokieć i rozprowadzamy na całej jego powierzchni – uważamy jednak, aby tzw  nie zalać skórek, ponieważ akryl może odchodzić. Kiedy nałożymy już odpowiednią ilość akrylu, czekamy aż całkowicie stwardnieje. Może to potrwać do 15 minut. Nadajemy kształt paznokciom (równamy polerką), w przypadku bezbarwnego akrylu, którym pokryłyśmy paznokcie,  możemy pokryć go wybranym przez nas lakierem. Lakier zmywamy zmywaczem bezacetonowym!

Masa akrylowa na paznokciu rośnie razem z nim, więc po 2-3 tygodniach konieczne będzie albo uzupełnienie albo zdjęcie akrylu. Można to zrobić używając zmywacza z acetonem (aceton rozpuszcza akryl).

Jeśli wybrałyśmy jasny lub bezbarwny kolor akrylu, należy uważać na nasze akrylowe paznokcie, ponieważ od opalania w solarium czy nawet od balsamów brązujących, a także od owoców czy dymu papierosowego, mogą nam zżółknąć. 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAkcesoria kosmetyczne
Następny artykułAmpułki do włosów
Adriana Marcinowska
Ciągle się uczę kolorowego i pięknego świata urody. Wierzę w moc natury, dlatego uwielbiam poznawać (by później zastosować) ciekawostki związane z naturalną pielęgnacją i zdrowym trybem życia (oczywiście używam też tradycyjnych kosmetyków ;) ) Zachwycam się pięknem i to nie tylko modą z lat 50. czy makijażem, ale i ponurą jesienią, niebem oraz… Formułą 1, czy muzyką elektroniczną. Znajdziecie mnie też na WirtualnaKlinika.pl.