Taką nazwę ma nazwa niesamowitych, „profesjonalnych” (bo zainspirowanych technikami i produktami stosowanymi przez zawodowych wizażystów) kosmetyków do malowania YSL. W styczniu na rynek weszły trzy nowe produkty przygotowujące skórę do wykonania perfekcyjnego makijażu. Same niewidoczne, potrafią zdziałać cuda;-)
W momencie aplikacji, delikatna żelowa konsystencja (bez ścierających drobinek) tworzy powłokę na skórze i usuwa martwe komórki. Pod wpływem działania masażu i ciepła żel przekształca się w lekki olejek, który rozpuszcza wszystkie zanieczyszczenia. Skóra staje się promienna i gładka, gotowa na przyjęcie dalszych warstw makijażu.
Baza jak tarcza. Dba o skórę, nie ograniczając się - jak wiele innych baz - do wyrównywania i przedłużania trwałości make-upu. Tworzy na skórze barierę przed codziennymi, szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: promieniowaniem UV, zanieczyszczeniem, stresem. Dzięki połączeniu filtrów UV oraz algi koralowej stanowiącej naturalny ekran chroniący przez promieniami UVA baza neutralizuje rezultaty promieniowania, zabezpieczając skórę przed przedwczesnym procesem starzenia się i przebarwieniami pigmentacyjnymi. Ma oryginalny aplikator (pędzel), ułatwiający równomierne rozprowadzenie bazy, tak aby stworzyła na skórze ekran (technika aplikacji - na rysunku poniżej).
Niweluje oznaki zmęczenia wokół oczu - nie tylko optycznie (zawiera pigmenty korekcyjne, które rozpraszają światło, w widoczny sposób rozjaśniając strefy cienia). W formule tego preparatu znalazł się bowiem kompleks roślinny o dużym stężeniu arniki, który pobudza mikrokrążenie skórne, zmniejsza opuchnięcia i tuszuje cienie pod oczami. Wyciąg z pączków topoli srebrzystej o własnościach nawilżających i wygładzających wyrównuje natomiast drobne bruzdki spowodowane odwodnieniem skóry. Specjalny aplikator dodatkowo pobudza mikrokrążenie - na rysunkach widać, jak go używać.