Można by stworzyć listę nawet 55 zasad makijażu, jednak kto by je stosował na co dzień? Poza tym makijaż – cudowna rzecz – może być świetną zabawą i czasami daje najfajniejsze efekty właśnie wtedy, gdy łamie stereotypy – tylko popatrz na pokazy mody! Ale o tych 5 zasadach powinnaś pamiętać absolutnie zawsze.
1. Mniej znaczy więcej Chyba tylko w makijażu robionym do sesji zdjęciowych lub występów w telewizji jest odwrotnie – tam trzeba nałożyć sporo warstw make-upu, aby skóra wyglądała naturalnie. Poza tym wyjątkiem – tapety nigdy nie dają dobrego efektu. Na szczęście nowoczesne kosmetyki osiągnęły cudowny kompromis pomiędzy lekkością formuły a intensywnością krycia, zapewniając nam jedno i drugie jednocześnie. Dobrą metodą jest stopniowe dodawanie makijażu – wtedy masz go pod kontrolą. A do swoich prywatnych zdjęć używaj kosmetyków HD – rozpraszają światło w taki sposób, aby skóra wyglądała nieskazitelnie nie tylko w świetle dziennym, ale też kamery (takie podkłady ma np. Smashbox czy Make up Factory – dostępne w Sephorze).
1. Podkład High Definition Healthy FX (Smashbox, 30 ml, 180 zł) WIĘCEJ
2. Podkład HD High Definition (Make up For Ever, 30 ml, 169 zł)
2. Podkreślanie tego, co ładne Tak naprawdę o to chodzi w malowaniu! Cindy Crawford mówi, że makijaż to nie operacja plastyczna – nie zmienisz natury, możesz jednak… ją oszukać. Mówiąc odwrotnie – unikaj uwydatniania nieatrakcyjnych części twarzy. Gdy małe wąskie usta pomalujesz matową ciemną szminką, będą wyglądać na jeszcze bardziej wąskie i zacięte. Za to pełne usta staną się w takim makijażu bardzo zmysłowe. Czarne kreski na powiekach podkreślą ładne duże oczy, ale narysowane wokół małych – tylko je dodatkowo pomniejszą. Te z kolei będą ładnie wyglądać w jasnych, lekko opalizujących cieniach, z lekko uniesionym kącikami (za pomocą ciemniejszego cienia lub kredki).
3. Malowanie pod potrzeby Nie zawsze i wszędzie musisz robić pełen make-up, nakładając podkład, korektor, puder, róż itp. Latem wystarczy lekki krem tonujący i trochę różu, jeśli masz dobrą cerę, nie musisz nakładać podkładu na całą twarz, wystarczy tylko np. na skrzydełka nosa. Bądź precyzyjna. Jeśli masz jedną krostkę na brodzie, korektorem zamaskuj tylko ją, a nie całą skórę wokół. Te wszystkie zabiegi sprowadzają się do jednego – aby wyglądać ładnie i naturalnie!
4. Makijaż bez granic Najpiękniejszy make-up będzie wyglądać fatalnie, gdy niedokładnie rozetrzesz podkład, cienie czy szminkę. Uważaj, aby nie powstała maska (tj. aby pomalowana podkładem twarz nie odcinała się kolorystycznie od szyi i linii włosów). Poświęć trochę czasu na precyzyjne roztarcie cieni, aby nie wnikały w linie i zmarszczki, nie „wałkowały” się na załamaniach powieki, a jeśli łączysz dwa kolory – przejście między nimi było stopniowe (chyba że jest to makijaż graficzny, ale to już inna historia). Wtedy będą wyglądać jak druga skóra i trzymać się (na pierwszej:-) wiele godzin. To jedna z zasad, której nauczyłam się podczas sesji z profesjonalnymi makijażystami. Warta zapamiętania!
5. Wygodnie znaczy skutecznie Może ten punkt nie wygląda na jakąś ważną zasadę, ale wiele błędów w makijażu bierze się z tego, że coś nam „nie idzie” (o 10 największych błędach w make-upie przeczytasz TUTAJ). Nie znam osoby, która swoją pierwszą w życiu kreskę eyelinerem zrobiłaby równo! Aby się nie zniechęcić na starcie, powinnaś więc zadbać o swoją wygodę – używać do malowania takich przyborów (np. pędzli), które dobrze leżą w twojej ręce i dają ci poczucie kontroli nad tym, co robisz; urządzić sobie komfortowe, dobrze oświetlone „stanowisko pracy” itp. Jeśli debiutujesz w jakimś makijażu, szukaj pośrednich rozwiązań, zanim nabierzesz wprawy (np. ślad – nierównej – kreski zrobionej eyelinerem popraw czarną kredką i rozetrzyj pędzelkiem – nierówności też się rozetrą i powstanie fajny efekt). Powodzenia!