Wiosenny makijaż Lancôme inspirowany jest latami 70. i modnym wówczas fioletem. Oczywiście w wydaniu bardzo glamour i nowoczesnym. Autorem kolekcji jest Aaron de Mey, który zadbał również o to, aby kosmetyki były jak najbardziej eko - ich formuły oparte są o naturalne i mineralne składniki.
Lubimy tę kolekcję Lancôme za lekkość i zmysłowość jednocześnie. Poza tym udowadnia ona, że nawet zdecydowane kolory w makijażu - „nie dla każdego” - mogą być uniwersalne, jeśli nada się im odpowiedni odcień i strukturę. W tym wypadku mamy do czynienia z pastelami przełamanymi tonami srebrzystymi oraz zgaszone, lawendowe fiolety. Takie cienie nałożone na powieki zdecydowanie - niemal jako smoky eyes lub wyciągnięte w kocie oko w kierunku skroni (styl ulubiony właśnie w latach 80.) - ciągle wyglądają lekko i nowocześnie. Hitem jest rozświetlacz w motylki - jak co sezon, piękny przedmiot pożądania:-)
W kolekcji znajduje się kilka kosmetyków na bazie głównie składników naturalnych. I tak:
W kolekcji znajdziesz:
a także: