Czerwone usta, niezależnie od sezonowych trendów, od lat nie wychodzą z mody. Są nie tylko piękne, ale i praktyczne. Choć mogą kojarzyć ci się z bardzo wymagającym i pracochłonnym makijażem, tak naprawdę nie ma prostszego sposobu na efektowny make-up ust!
Czerwona szminka to makijażowy odpowiednik małej czarnej w modzie (zresztą świetnie się razem komponują). Sama może zastąpić cały makijaż, tak jak mała czarna – całą stylizację. Dlatego, nawet jeśli do tej pory się nią nie malowałaś, warto spróbować. Jest klasyczna, kobieca, seksowna, elegancka, ale nigdy nie nudna! I wbrew urodowym mitom – pasuje każdemu. Tak twierdzi znana hollywoodzka makijażystka gwiazd, Bobbi Brown, i naszym zdaniem ma rację. Przedstawiamy najważniejsze zasady malowania ust na czerwono: 1. Dobierz odcień do skóry, nie do ubrania
2. Mocne kolory lubią doskonałą cerę Dotyczy to całego make-upu. Mocno pomalowane usta muszą mieć nieskazitelne tło w postaci gładkiej, aksamitnej cery. Dlatego, jeśli nie masz idealnej skóry, będziesz potrzebować podkładu i pudru, ewentualnie korektora, aby ją odpowiednio przygotować. Jeśli tak zrobisz, potem wystarczy już tylko umalować rzęsy – czerwona szminka nie potrzebuje nic więcej, aby wyglądać efektownie.
3. Usta też muszą być idealnie przygotowane Wyobraź sobie piękną czerwoną szminkę na… przesuszonych, spierzchniętych wargach. Fatalnie! Dlatego przed pomalowaniem zadbaj o to, aby usta były gładkie i nawilżone. Przyda się lekki peeling (są specjalne do ust, ale możesz też potrzeć je suchym patyczkiem higienicznym albo czystą szczoteczką do zębów) i balsam pielęgnacyjny. Profesjonalni makijażyści stosują sprawdzony sposób: na czas, kiedy zajmują się nakładaniem podkładu itp., kładą na usta modelki grubą warstwę zwykłej wazeliny. Przed nałożeniem szminki ścierają jej nadmiar chusteczką higieniczną.
4. Klasyczny look Jest bardzo dopracowany. Obrysuj linię ust konturówką, a potem precyzyjnie wypełnij kolorem. Jeśli użyjesz do tego pędzelka, będzie ci łatwiej rozprowadzić kolor w kącikach. Malując usta, trzymaj je lekko rozchylone, ale nie szeroko naciągnięte – bo wtedy pigment wniknie w bruzdy i linie skóry, co potem będzie bardzo widoczne. Usta maluj od środka na zewnątrz, wykonując pełne ruchy.
5. Linia konturówki nie może być widoczna! Było to modne w latach 80., jednak nie każdy trend jest wart naśladowania, prawda? To jeden z tych, które powinnaś omijać szerokim łukiem. Nie próbuj też sama regulować lub powiększać konturu ust rysowaniem kreski poza linią warg. W naturze… to zawsze wygląda sztucznie. Dobierz konturówkę kolorem do szminki lub użyj takiej w cielistym kolorze. Tu chodzi tylko o to, aby utrzymać szminkę w granicy ust (i zrobić to w niewidzialny sposób).
6. Czerwień na szybko Dla bardziej „niedbałego” looku wklep czerwoną szminkę w usta opuszką palca. Laura Mercier, kolejna znana makijażystka hollywoodzkich gwiazd, twierdzi, że to świetna metoda dla tych kobiet, które chcą mieć czerwone usta, ale boją się wypracowanego, klasycznego looku. Tak pomalowane wargi wyglądają jak lekko przygryzione. Bardzo seksownie i - mimo mocnego koloru - naturalnie.
7. Matowa czy błyszcząca? W tym sezonie – zdecydowanie z lekkim, jedwabistym połyskiem. Nowoczesne kremowe szminki łatwo się rozprowadzają, nie „wałkują” na skórze, świetnie ją nawilżają i pielęgnują, a jednocześnie potrafią już być dosyć trwałe. Możesz też zastosować prosty trik: na środek warg nałóż kroplę błyszczyka (transparentnego lub w odcieniu szminki) – to sprawi, że staną się jeszcze bardziej apetyczne.