Czy oczy pomalowane na szaro mogą wyglądać świeżo i ładnie? Oczywiście! Pod warunkiem że...
Wybierzesz gołębi odcień szarości Nie może być zbyt ciemny ani „zabrudzony”. Dobrze, aby lekko opalizował – wtedy nie spłaszczy powieki i nie będzie wyglądał jak zacienienie. Możesz też sięgnąć po modny szaro-granatowy odcień w kolorze burzowego nieba, zwróć jednak uwagę, aby nie był zbyt ciemny i miał w sobie ładny, metaliczny połysk.
Nie nałożysz go jednolicie na całą powiekę Najciemniejszy powinien być blisko linii rzęs i zewnętrznych kącików oczu (wyciągnij go i rozcieniuj pędzelkiem lekko ku skroniom – spojrzenie wyda się weselsze). Możesz też podkreślić nim załamanie powieki. Zostaw jednak kawałek „gołej” skóry pod linią rzęs.
Rozświetlisz kąciki oczu Nałóż opalizujący biało-srebrny cień w wewnętrzne kąciki oczu. Białą kredką możesz też narysować linię po wewnętrznej stronie dolnej powieki – to otworzy oko i doda świeżości całemu make-upowi.
Nie połączysz z innym kolorem Szary plus fiolet? To fajne połączenie. Zostaw je jednak dla ciuchów. W makijażu szarość nie lubi konkurencji, bo… przestaje być wtedy widoczna! Staje się po prostu tłem dla innych kolorów i je wzmacnia. Możesz oczywiście zmieszać ją z jasnym odcieniem różu czy niebieskiego, aby kolor był ciekawszy. A propos ubrań – na jesiennych pokazach mody modelki Versace miały szary make-up oczu i szare kreacje. Jednolita całość robiła wrażenie!
Cały makijaż będzie subtelny Aby wydobyć z gołębiej szarości wszystko, co najlepsze – nie rób mu też konkurencji np. w postaci ciemnych ust. Skóra powinna być aksamitnie matowa, usta lekko połyskujące i jasne, kości policzkowe muśnięte delikatnie różem, brwi – naturalnie podkreślone lub wręcz delikatnie rozjaśnione jasnobrązową kredką. Taki makijaż będzie wyglądać szlachetnie i interesująco.