Nazwa kolekcji „Le Regard” oznacza tyle, co spojrzenie. I jest tym wszystkim, czego kobieta potrzebuje, aby je podkreślić.
Przede wszystkim cienie Ombre Solo (115 zł) - jednobarwne, w kolorach „haute couture”, o konsystencji naśladującej satynę, aksamit, lureks i organtynę. 12 intensywnie lśniących odcieni, od czystych „technikolorów”, poprzez zgaszone przymglone szarości i zielenie, po naturalne brązy i cieliste róże. Dzięki zawartości silikonowych mikrocząsteczek cienie zostawiają na skórze jedwabisty efekt gładkości, równomiernie odbijają światło, nie zmieniają zabarwienia, nie rozmywają się, są bardzo trwałe (potwierdzamy;-).
Nie uzyskasz wyrazistego spojrzenia bez maskary. Pogrubiająca, dająca efekt sztucznych rzęs Volume Effet Faux Cils Noir Radical (135 zł) jest po prostu… radykalnie czarna i intensywna. W jej formule zamknięto kompleks 3 powłok, które otulają rzęsy bez sklejania i usztywniania. Dodatkowo tusz zawiera pielęgnacyjny kompleks roślinny, chroniący nawilżenie rzęs.
To nie wszystko. Kredka do oczu Dessin du Regard (85 zł) ma miękki wkład i może być stosowana jako khol, eyeliner albo (po roztarciu) cień do powiek. Dostępna w 12 odcieniach - od czerni poprzez brąz, błękit i fiolet, aż po zieleń czy róź. Kredka ma wysokie stężenie pigmentów i jest bardzo trwała, nie rozmazuje się. Nasz ulubiony kolor - vintage'owa zieleń sarong.