Jeszcze tylko w kwietniu można kupić niesamowitą kolekcję makijażu MAC, inspirowaną drukowanymi tkaninami kultowej już marki Liberty.
Założycielem marki był Arthur Liberty, urodzony w Buckinghamshire w 1843 r. syn bławatnika. W wieku 31 lat Arthur Lasenby Liberty wynajął zaledwie pół sklepu na sławnej londyńskiej Regent Street i tak narodziła się firma Liberty & Co. Arthur pierwotnie czerpał inspirację z podróży na Daleki Wschód, zanim w połowie lat 90. XIX w. zawładnął nim duch Art Nouveau. Ten nowoczesny, zdecydowanie odmienny i nietradycyjny styl wkrótce tak bardzo zżył się z Liberty, że we Włoszech upowszechnił się pod nazwą: „stile Liberty”.
„Miejsce wybrane przez klientów z artystyczną duszą” – tak o Liberty powiedział Oscar Wilde. W 1925 r. Liberty otwiera będący jego symbolem sklep Tudor na Great Marlborough Street - w konstrukcji z drewna pochodzącego z dwóch statków. A dzięki cudownie wykrzywionym schodom, misternie zaprojektowanym windom, drewnianym balkonom i szklanym atriom wnętrze Liberty sprawia, że zakupy w tym miejscu są przeżyciem równie ekscentrycznym i wyjątkowym, jak oferowane tu wyroby.
Dziś wyroby Liberty można znaleźć w ponad 150 najbardziej prestiżowych wielobrandowych butikach i sklepach na całym świecie. Najbardziej znanym sklepem jest Liberty of London Boutique, otwarty w londyńskiej dzielnicy Knightsbridge w lipcu 2008 r. Dzięki pomieszczeniom przypominającym klub dla gentlemanów i przebieralniom w stylu wagonów Orient Expressu paryscy architekci, Pierre Buecler i Jean-Christophe Poggoili (którzy mają na swym koncie projekty realizowane dla Comme des Garcons, Dior Homme i Lanvin), wyczarowali przestrzeń typową dla “Liberty”, stanowiącą połączenie tradycji i współczesności.
Typowe dla Liberty kwiciste wzory znalazły się na pudrach, pomadkach, cieniach do oczu, różach do policzków, lakierach do paznokci oraz w akcesoriach odzwierciedlających pełen fantazji i energii brytyjski charakter. Są naprawdę urocze i supermodne. Szukaj ich w punktach sprzedaży MAC. Ceny: szminka (80 zł), kredka do ust (72 zł), cień do powiek (69 zł), róż w pudrze (91 zł), puder Beauty Powder (111 zł), lakier do paznokci (53 zł), torebki na kosmetyki (94 i 130 zł), szal (435 zł).
!
Fragmenty rozmowy z Jamesem Gagerem, wiceprezesem i dyrektorem kreatywnym MAC
Liberty of London to dwie wspaniałe marki promujące wartościowe i pięknie zaprojektowane wyroby najwyższej jakości. Kiedy i jak doszło do nawiązania współpracy z Liberty of London?
Obserwuję Liberty od dłuższego czasu i widziałem ewolucję tej marki z biegiem lat. Gdy zaczynali przed ponad 100 laty, Liberty była wzorcową angielską firmą – synonimem luksusu i wspaniałego wzornictwa; Liberty była bastionem brytyjskiego klasycyzmu dzięki pięknym nadrukom i charakterystycznemu wyglądowi sklepu. Z czasem stali się marką bardzo modną, współpracującą z takimi projektantami, jak Comme de Garçons, i takimi osobowościami, jak Kate Moss. Jeśli chodzi o modę, to Liberty podbija własną stawkę wciąż wyżej i wyżej, dbając jednocześnie o zachowanie wierności marki angielskiej tradycji w swoich produktach i nadrukach. Liberty nie ma własnej linii kosmetyków do makijażu, dlatego chciałem połączyć nasze siły w projekcie, który przemawiałby poprzez zarówno nowoczesność marki, jak i uznanie, jakim cieszy się ona na całym świecie. Pomyślałem, że to byłoby naprawdę interesujące zobaczyć makijaż MAC odziany we wzory Liberty.
Design MAC Give Me Liberty wywodzi się z klasycznego wzoru Williama Morrisa Strawberry Thief z 1883 r. Co w nim tak bardzo do pana przemawia i czy wprowadził pan w nim jakieś wzory?
MAC dostał zgodę na poszukiwania w bogatych archiwach Liberty i wybraliśmy ten wzór jako inspirację dla całej kolekcji. Ponieważ chcieliśmy dostać coś na wyłączność dla M·A·C, firma Liberty uprzejmie zgodziła się przerobić ten wzór dla nas. Razem pracowaliśmy nad kolorami druku i oczywiście projektem opakowania i rozmieszczeniem nadruków. Łącząc dziedzictwo i historię Liberty z wyjątkową wrażliwością M·A·C, mogliśmy wziąć ponad stuletni druk i unowocześnić go tak, że – moim zdaniem – przemówi on do współczesnych klientów na całym świecie.
Kolekcja jest tak piękna i zabawnie wiosenna – jak udało się wam dołączyć nadruk do opakowań i akcesoriów?
Jestem szczególnie dumny z opakowania. Należy zacząć od tego, że jest całe białe, co jest raczej niezwykłe dla MAC. Biały kolor wzywa każdego do ponownego rozbudzenia swojej wrażliwości na wiosnę. Wzięliśmy nasz wzór i ozdobiliśmy nim nasze kompakty, a niektóre z nich zwykle mają przeźroczyste okienka. Zastąpiliśmy je okienkami matowymi, aby druk był lepiej widoczny. Zastosowaliśmy ten motyw w różnych częściach opakowania oraz, dla zwiększenia różnorodności, zdekonstruowaliśmy go wyodrębniając kwiat lub ptaka i eksponując je na wybranych elementach. Ozdobiliśmy również buteleczkę lakieru do paznokci, który był tak upragnionym przez klientów produktem, powstałym w ramach niedawnej współpracy w ramach projektu Hello Kitty. I zaprojektowaliśmy kosmetyczki Liberty, wykorzystując ten sam piękny nadruk w żartobliwy sposób, tzn. z bardzo dużego kwiatu z nadruku zrobiliśmy końcówkę suwaka. Ostatecznie dzięki temu kolekcja MAC Give Me Liberty wygląda wyjątkowo świeżo i wiosennie. Nawet gdy ktoś nie wie, czym jest Liberty, będzie chciał mieć te produkty, ponieważ są one tak wyjątkowe i szczególne. Oczywiste jest, że w wymiarze współpracy różnych marek było to wyjątkowo oryginalne przedsięwzięcie.
Czy może nam pan powiedzieć coś więcej o samej kampanii? Co było inspiracją zdjęć? Kto przygotował makijaż? Któremu fotografowi powierzono wykonanie zdjęć?
Inspiracją była cała Liberty i cały Londyn. Jako plan do sesji zdjęciowej wybraliśmy Londyn. Zdjęcia zrobił Miles Aldridge, bardzo utalentowany fotograf angielski, a Charlotte Tilbury, angielska wizażystka, zaprojektowała makeup. Chcieliśmy uchwycić ducha sławnego brytyjskiego stylu, reprezentowanego przez szykowną dziewczynę z bohemy. Katy England, kolejna sławna Brytyjka, stylizowała ujęcia. Zaprojektowała również strój noszony przez modelkę, wykorzystując różne wzory Liberty i przerabiając je na odlotową koronkową sukienkę. Mieliśmy również kapelusz couture i apaszkę wykonaną z tkaniny z nadrukiem MAC Give Me Liberty of London, a także z innymi wzorami.