Jeszcze do niedawna tak uważano - jasna, nieopalona skóra była utożsamiana z chorobliwością, a smagła, brązowa - z objawem zdrowia. Teraz panuje moda - może nie na bladość (choć w niektórych krajach tak jest, np. w Japonii) - ale na naturalną, delikatną opaleniznę. Spieczona skóra może oznaczać tylko jedno: szybsze pojawienie się zmarszczek i większe ryzyko czerniaka!
Ciemna skóra bywa kojarzona ze zdrowym trybem życia z prostego powodu: jeśli ktoś jest opalony, to znak, że jest aktywny, uprawia sporty, przebywa dużo na świeżym powietrzu. Bladą skórę - w powszechnej opinii - mają ludzie schorowani lub nieaktywni, oraz tzw. białe kołnierzyki:-) Tymczasem dziś - dzięki m.in. kosmetykom do opalania - spokojnie można korzystać z uroków świata i przyrody bez narażania skóry na szkodliwe działanie UV. Przypomnijmy:
I jeszcze względy estetyczne - dla wieku kobiet bardziej przemawiające niż zdrowotne:
Marka SVR proponuje na to lato dermokosmetyki z wysoką ochroną (dostępne w aptekach):