Matowe po zimie? Dodaj im blasku. Cienkie? Zadbaj o objętość. Przeuszone? Nawilż je. Zniszczone? Zregeneruj. Na każdy problem włosów jest rozwiązanie i są dostępne skuteczne kosmetyki i zabiegi.
Nie ma czegoś takiego jak botox dla włosów (choć mezoterapia sprawdza się świetnie), ale nowoczesne kosmetyki potrafią zrobić już naprawdę wiele dla ich wyglądu i kondycji.
Tu z zabiegów pomocna będzie mezoterapia i stosowanie środków wspomagających ich wzrost. Warto też łykać suplementy (skrzyp, Inneov na gęste włosy, Merz Special itp.). Jest dużo badań potwierdzających, że witaminy i minerały (takie jak witamina B, antyoksydanty, wapń czy cynk) poprawiają zdrowie i kondycję włosów. Z kolei kosmetyki pielęgnacyjne czy stylizacyjne do włosów cienkich otaczają pojedyncze pasma w taki sposób, że włosy wydają się grubsze (czasami jest to kwestia odpychania się dodatnio i ujemnie naładowanych cząsteczek). bardzo dobre efekty dają kosmetyki aktywowane ciepłem (polecamy Kerastase - są naprawdę doskonałe i bardzo wydajne), bo one „cementują” uszkodzenia i ubytki we włosach, dzięki czemu nie tylko je regenerują, ale też sprawiają, że wydają się grubsze i gęstsze (i takowe są w dotyku). Od czasu do czasu warto też zdecydowanie podciąć fryzurę - są lżejsze, poza tym np. równo obcięte z lekko wycieniowanymi końcówkami mogą wydawać się grubsze.
Kosmetyki termiczne Kerastase (dostępne w salonach) 1. Nektar termiczny z gamy Nutritive do włosów suchych (150 ml, ok. 110 zł) 2. Cement termiczny z linii Resistance do włosów łamliwych i porowatych (125 ml, ok. 110 zł) 3. Mleczko nabłyszczające z linii Reflection do włosów koloryzowanych (150 ml, ok. 115 zł)
Negatywny wpływ na och kondycję mają czynniki zewnętrzne (pogoda, promienie UV, zanieczyszczenia, częste zabiegi stylizacyjne, prostowanie żelazkiem, kręcenie lokówką, farbowanie itp.). Fryzjerzy mają swój sposób na ocenę ich kondycji: złap kosmyk włosów i pociągnij - jeśli w twojej dłoni zostaną połamane włosy, a ich końcówki się nie będą podkręcać, to sygnał, że są bardzo zniszczone i wymagają natychmiastowej intensywnej kuracji. Pomogą już nawet szampony i odżywki - te przeznaczone do włosów zniszczonych są naładowane składnikami intensywnie nawilżającymi, wygładzającymi i uelastyczniającymi włosy. Kuracja za pomocą serum lub maski da bardzo dobre efekty (bardzo dobre niedrogie maski ma Gliss Kur, np. z najnowszej linii Shea Cashmere), wato też wybrać się wtedy do salonu na bardziej intensywny zabieg z użyciem profesjonalnych produktów. Mając zniszczone włosy, unikaj tego, co je niszczy - a więc np. susz włosy już półsuche, a nie zupełnie mokre, unikaj stosowania prostownic itp.
Kosmetyki z linii regenerującej zniszczone włosy Gliss Kur Shea Cashmere: 1. Szampon (250 ml, ok. 10 zł) 2. Odżywka Natychmiastowa Regeneracja (150 ml, ok. 16 zł) 3. Maska (200 ml, ok. 22 zł)
Niestety, nasze włosy tracą połysk wraz z wiekiem, ale dosyć łatwo można go nadać za pomocą kosmetyków rozświetlających (np. z silikonem lub jedwabiem). Dobrym pomysłem będzie też nałożenie na nie szamponetki w kolorze włosów - aby tylko ożywić ich odcień i nadać blasku. Możesz też zawsze zrobić u fryzjera parę słonecznych, wyglądających naturalnie refleksów.
Mogą nawet wyglądać, jakby się przetłuszczały. Tutaj pomoże dodanie im objętości - nie tylko za pomocą odpowiednich kosmetyków (np. z nowej gamy Luxurious Volume Johna Frieda), ale także za pomocą odpowiedniego cięcia - warstwowego. W ogóle refularnie podcinaj włosy, będą wyglądać na grubsze. Susz włosy od spodu - to je odbije od nasady.
Kosmetyki z linii Luxurious Volume Johna Frieda 1. Odżywka (250 ml, 35 zł) 2. Lotion „blow dry” o działaniu termoochronnym (125 ml, 39 zł) 3. Pianka (200 ml, 39 zł) 4. Spray (300 ml, 35 zł)