Zdarzają się każdemu. Najgorsze są te, których… nie widać na pierwszy rzut oka! Sprawdź, na co szczególnie zwracać uwagę i kiedy mniej (zabiegów maskujących) znaczy więcej (szans na uniknięcie wpadki);-)
Podkład osadzający się w brwiach lub na linii rzęs, ślady z tuszu odbijające się podczas mrugania rzęsami pod okiem, rozmazana szminka, ślady pudru na czarnej sukience. Niby niewiele, ale wystarczy, aby popsuć najlepsze wrażenie. Przeczytaj też więcej o WPADKACH W MAKIJAŻU.
Jeśli wybierasz się na peeling dermatologiczny, koniecznie zrób go przed weekendem, w czasie którego nie planujesz żadnych wyjść. Reakcja na kwasy jest kwestią indywidualnej wrażliwości skóry i czasami nawet po łagodnym złuszczaniu może dojść do silnego zaczerwienienia i łuszczenia się naskórka. A to nie wygląda dobrze, zwłaszcza gdy próbujesz zamaskować ten chwilowy „defekt” pudrem. Fatalnie wygladają też spierzchnięte, łuszczące się usta.
To, że obgryzione są kompromitujące, wiadomo. Ale równie fatalnie wyglądają paznokcie, które dawno nie były w rękach manikiurzystki (z narastającymi skórkami, nierównymi płytkami, krzywo opiłowane) - pomalowane na najmodniejszy kolor sezonu! Zwłaszcza gdy użyjesz lakieru w wersji metalicznej (uwypukla bowiem wszystkie niedoskonałości).
Kiedyś fryzjerzy najchętniej z takich robili koki, bo twierdzili, że nieświeże włosy (czyli, krótko mówiąc, nie myte od paru dni) najlepiej trzymają upięcie. Może i tak, ale czy będziesz się czuła komfortowo? Poza tym o ile może jeszcze ukryjesz przetłuszczające się lub źle układające się włosy w sztywnym staromodnym koku, o tyle w luźnym trendy upięciu - raczej będzie to trudne. Jeśli naprawdę nie masz czasu na umycie głowy, użyj tzw. suchego szamponu - nie dość, że wchłonie sebum i zanieczyszczenia, to jeszcze pomoże ułożyć fryzurę.
Gdy je wyciskach, gwarantowane (poza tym to nie załatwi problemu - ryzykujesz rozniesienie bakterii po całej twarzy oraz ponowną nadprodukcję sebum - taka jest reakcja gruczołu łojowego na nagłe pozbawienie go zawartości). Lepiej zostawić krostkę lub spróbować się z nią rozprawić za pomocą punktowego żelu antybakteryjnego (sprawdzoną metodą jest też przyłożenie do krosty lekko rozpuszczonej w wodzie aspiryny, która zawiera kwas salicylowy). W ostateczności, gdy naprawdę musisz pozbyć się krosty np. przed imprezą), udaj się do dermatologa, na pewno pomoże (to tylko jeden z powodów, dla których WARTO WYBRAĆ SIĘ DO DERMATOLOGA).
Plama od perfum albo ślady od dezodorantu - choć mogą być mało widoczne, naprawdę wpływają bardzo negatywnie na twój wizerunek, bo kojarzą się z podstawową higieną. Szczerze mówiąc, jak się już pojawią, nie pozostaje nic innego jak je zamaskować np. szalem lub bluzą.
Absolutnie zakazane! Depilujemy pachy, nogi, ewentualnie bikini i ręce (jeśli ktoś lubi). Usuwamy też włoski z piersi (jeśli są bardzo widoczne) - najlepiej pęsetka - i oczywiście z twarzy (tu dobry będzie wosk lub seria zabiegów laserowych). Uwaga! Jeśli masz jakieś wyjście, podczas którego musisz wyglądać nienagannie, włosków nigdy nie usuwaj tuż przed, bo na skórze mogą zostać ślady podrażnienia.
W perfumiarstwie mniej znaczy więcej - dosłownie. Po pierwsze nie o to chodzi, aby składnikami perfum zabić aromat swojej skóry (najbardziej zmysłowe zapachy się w nią wtapiają i go podkreślają), po drugie - odczuwanie zapachów jest bardzo subiektywne, nie wszyscy mogą tak samo jak ty odebrać „najbardziej-zmysłowe-perfumy-świata”, którymi chcesz zrobić wrażenie. Mogą wręcz działać na innych odrzucająco (przeczytaj też, jak się PERFUMOWAĆ BEZ RYZYKA).
Pianka, lakier, żel… Wszystko fajnie, ale tylko na chwilę. W życiu (a nie na zdjęciu) sprawdzają się minimalne ilości środków stylizacyjnych do włosów. Ich nadmiar może powodować, że włosy będą wyglądać na tłuste, a nawet… z łupieżem (gdy np. pianka zacznie się z nich wykruszać - tak się zdarza). A jeśli ułożona misternie fryzura zdeformuje ci się w ciągu dnia - popraw ją lekko zwilżonymi dłońmi (większość nowoczesnych kosmetyków stylizacyjnych, zwłaszcza żeli, past czy fluidów) odzyskuje „elastyczność” pod wpływem wody.
Podobnie jak dłonie - robią fatalne wrażenie. Jeśli masz suche pięty z odgniotkami, koniecznie zadbaj o nie przed latem - zanim wskoczysz w odkryte buty. Już teraz warto odwiedzić pedikiurzystkę, bo czasami potrzeba kilku zabiegów, aby doprowadzić stopy do idealnego stanu - polecamy gabinety uczestniczące w programie „Zdrowe nogi”, pracują tam podolodzy i kosmetyczki przeszkolone w problemach stóp, także zdrowotnych (adresy takich gabinetów w całej Polsce znajdziesz na stronie: www.zdrowe-nogi.pl).