Do gamy superluksusowych kosmetyków pielęgnacyjnych Chanel dołączyła wyjątkowa esencja detoksykująca i rewitalizująca skórę, której receptura oparta jest na ekstrakcie ze złotego kwiatu Himalajów. Podczas ekskluzywnego spotkania o wyjątkowe właściwości Sublimage Essential Revitalizing Concentrate zapytaliśmy Armelle Souraud, kosmetologa, kierownika działu międzynarodowej komunikacji naukowej Chanel.
Na czym polega detoksykacja skóry?
W naszym organizmie, szczególnie w naszej skórze, jest bardzo dużo toksyn. Mogą być wywoływane przez czynniki zewnętrzne, takie jak stres, UV, wolne rodniki czy zanieczyszczenia, ale mogą też być produkowane przez naszą skórę w wyniku zużycia się (skrócenia) cyklu życiowego komórek. Wszystkie toksyny są usuwane naturalnie przez skórę, która jest wyposażona w enzymy detoksykujące, ale pod wpływem dużej dawki stresu i wraz z upływem wieku enzymy te spowalniają swoje działanie, w efekcie czego dochodzi do nagromadzenia toksyn w skórze. A to z kolei spowalania wszystkie inne procesy, przede wszystkim regeneracyjne, zachodzące w skórze. Zadaniem składnika, którego użyliśmy w esencji Sublimage, jest stymulacja produkcji tych enzymów, tak aby w skórze ciągle była ich odpowiednia ilość pozwalająca jej na naturalną detoksykację.
Jak pozyskiwany jest złoty kwiat Himalajów?
W północnej części Indii, w regionie Ladakh, na wysokości 3000 m n.p.m. rośnie złoty kwiat Himalajów (Golden Champa), który od wieków stosowany jest w tradycyjnej medycynie tybetańskiej amchi. Jest bogaty w estry kwiatowe, które były obiektem naszego zainteresowania. Dzięki ekskluzywnemu procesowi (tzw. polifrakcjonowaniu) udało się nam je pozyskać w formie skoncentrowanej. Proces powstania kremu – od zerwania kwiatu do ostatecznej formuły produktu – składa się aż z 15 etapów. Aby uzyskać jeden funt (ok. 0,5 kg) eliksiru, musimy zużyć 1 kilogram kwiatów.
Na jaki efekt działania esencji możemy liczyć?
Ten produkt to zupełnie nowy gest w pielęgnacji. Nie jest nowością, że toksyny mają negatywny wpływ na skórę, ale do tej pory nie mieliśmy efektywnego kosmetyku na ten problem. Po kuracji skóra będzie bardziej „czysta”, świeża, promienna, witalna. Pojęcie witalności powiązane jest z napięciem i gęstością skóry, a jej świeżość - z tekstura i rozświetleniem. Efekty zobaczysz już po jednym miesiącu kuracji - w lustrze! Esencję można nakładać razem z codziennym kremem, np. regenerującym – poprzez stymulację aktywności komórkowej przyspiesza jego działanie. Produkt najlepiej używać dwa razy dziennie, choć można tylko raz.
Badaliśmy skuteczność tego kosmetyku na modelu skóry ex vivo. Wystawialiśmy ją na działanie UV - wtedy widać było znaczniki pokazujące pojawienie się na niej toksyn. Potem poddaliśmy skórę działaniu naszego ekstraktu, aby zobaczyć wyniki jego działania. Inny test pokazał nam, że dwa główne enzymy detoksykujące zwiększyły pod jego wpływem swoją produkcję o ok. 40%.
Luksusowy Essential Revitalizing Concentrate (30 ml, ok. 1670 zł) detoksykuje i rewitalizuje skórę, pomaga się jej odnowić poprzez stymulację aktywności komórkowej. Zawiera wysoką koncentrację ekstraktu Golden Champa PFA (jego nazwa pochodzi od indyjskiej nazwy kwiatu i nazwy procesu jego uzyskiwania w laboratoriach Chanel - polifrakcjonowania). Gdy stosujesz ten kosmetyk razem z kremem Sublimage - intensyfikuje jego działanie regenerujące.
Co było pierwsze: cudowna esencja ze złotego kwiatu czy idea produktu?
Od dawna wiedziliśmy, że toksyny niszczą skórę, ale ne mieliśmy odpowiednio skutecznego składnika. Przebadaliśmy wiele roślin, zanim udało nam się pozyskać ten ekstrakt i udowodnić jego niesamowite działanie. Prace nad tym produktem trwały 6 lat.
Jak powinna wyglądać idealna pielęgnacja skóry 30-latki?
Skóra jest świetnie zbudowanym organem, problem nie leży więc w niej samej, ale w otoczeniu i czynnikach zewnętrznych, które na nią wpływają. Trzeba koniecznie pomóc jej zachować dobrą formę. Prodykty nie są wszystkim, bo nigdy nie dają 100% ochrony. Ważne jest działanie synergiczne. Sublimage będzie dobrym kosmetykiem wspomagającym jej naturalne zdolności regeneracyjne. Najpierw robimy detoks, a potem stosujemy bardziej aktywnie działający produkt. Ale gdybym krótko miała określić, co jest najważniejsze, w pielęgnacji skóry, powiedziałym, że jest to ochrona i profilaktyka: ochrona przed słońcem, trzymanie zrównoważonej diety, picie wystarczającej ilości wody, unikanie papierosów. Bardzo ważny dla naszej urody jest tryb naszego życia. To nie tylko kwestia wieku i genetyki. Kiedyś widziałam zdjęcia dwóch bliźniaczek - jedna przez lata pracowała na polu, druga nie. Ta pierwsza wyglądała dużo starzej.
Pomagacie też doktorom amchi w Himalajach. Na czym polega ta pomoc?
Doktorzy amchi od wieków wędrują z wioski do wioski, oferując darmową pomoc potrzebującym. Niestety, zostało ich już bardzo niewielu, a nie mają swoich następców, istnieje więc ryzyko, że ich bogata wiedza zostanie zapomniana, ponieważ nigdzie nie jest spisana. Razem z lokalnym stowarzyszeniem LSTM (Ladakh Society for Traditional Medicines) Chanel prowadzi projekt ochrony naturalnych bogactw regionu i lokalnej wiedzy je wykorzystującej. Stworzyliśmy m.in. herbarium i opisaliśmy 150 gatunków roślin stosowanych w lokalnej medycynie, wydaliśmy w języku angielskim i Ladakhi ich właściwości, przeszkolonych zostało 30 nowych doktorów amchi, w tym połowa to kobiety, prowadzone są seminaria, wydajemy regularnie publikacje na ten temat itp.
Dziękujemy za rozmowę.