Nowe pojawiają się zwykle latem, po ekspozycji na słońce, najczęściej na twarzy, dłoniach i dekolcie. Zobacz, co jest ich przyczyną i jak się ich pozbyć. Radzi ekspert, Monika Grudnik-Wroniszewska, biolog i kosmetolog.
Przebarwienia, czyli różnej wielkości plamy ciemniejsze od otaczającej je zdrowej skóry, pojawiające się najczęściej na twarzy, dłoniach i dekolcie, to prawdziwe utrapienie kobiet. Wystarczy przejrzeć fora internetowe czy pisma kobiece, aby zorientować się, że przebarwienia to jeden z najczęstszych problemów. Najdotkliwiej daje się we znaki właśnie teraz, po kilku miesiącach intensywnej ekspozycji skóry na słońce.
Ocenia się, że ma je ponad 35% kobiet po trzydziestym roku życia, natomiast w grupie pań po pięćdziesiątce takie zmiany ma aż 90%!
Przyczyn jest wiele - dwie podstawowe to promieniowanie UV oraz zaburzenia poziomu hormonów. Dodatkowo do powstawania trwałych przebarwień może prowadzić połączenie promieniowania UV z niektórymi lekami, ziołami i kosmetykami. Ich pojawianie się może też wiązać się z chorobami wątroby i tarczycy. Osobną grupę stanowią przebarwienia pozapalne, powstałe w miejscu urazu, oparzenia, zmian trądzikowych.
Przebarwieniom łatwiej zapobiegać, niż je leczyć. Profilaktycznie zaleca się stosowanie kosmetyków z filtrami przeciwsłonecznymi (najlepiej z SPF 30) i to nie tylko podczas urlopu, ale przez cały rok. Ze słońca, także sztucznego (solarium), najlepiej zrezygnować całkowicie - zwłaszcza, kiedy pierwsze przebarwienia już się pojawiły lub jesteśmy narażone na wahania poziomu hormonów (ciąża, antykoncepcja, stosowanie zastępczej terapii hormonalnej).
A co zrobić, kiedy przebarwienia już się pojawią?
Przede wszystkim pamiętajmy, że tylko właściwie dobrana i konsekwentnie przestrzegana kuracja pozwoli skutecznie kontrolować przebarwienia. Produkty zalecane w terapii przebarwień powinny zawierać kwasy: glikolowy, salicylowy i azelainowy, ekstrakty z cytryny, morwy.
W gabinecie kosmetycznym najskuteczniejszy i najpopularniejszy sposób przywracania jednolitego koloru skóry to peeling, jak np. kuracja eksfoliująca Lacto-Flora Peel z kwasem mlekowym (30%) i pirogronowym (1%), kwasami owocowymi (2%) oraz zieloną herbatą. Peeling ten wspiera proces naturalnej odnowy komórek skóry. Blokuje również aktywność tyrozynazy, enzymu odpowiedzialnego z tworzenie melaniny, dzięki czemu zapobiega nadmiernej pigmentacji skóry.
Musimy jednak pamiętać, że nawet po skończeniu kuracji rozjaśniającej możemy być narażone na powstawanie kolejnych plam, jeśli nie będziemy w należyty sposób dbać o skórę.
1. Żel rozjaśniający z kwasem azelainowym, ekstraktem z morwy i kwasem glikolowym (Pevonia Botanica) 2. Krem rozjaśniający z kwasami (glikolowym i hialuronowym) oraz witaminą E i rumiankiem (Pevonia Botanica)