To liposukcja, ale przeprowadzana z użyciem wody, która „wypłukuje” nadmiar tłuszczu w bardziej przyjazny dla skóry sposób niż tradycyjne odsysanie. Poznajcie Body Jet!
Nie ma czegoś takiego jak beziwazyjna liposukcja, za to lunchowa – jak najbardziej;-) Zabieg Body Jet – z racji tego, że wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym i powoduje mniej uszkodzeń w tkance niż tradycyjna liposukcja – przez niektóre klientki tak jest właśnie traktowany, podobnie jak np. botoks. Na czym dokładnie polega jego unikalność?
Zastosowano w nim metodę WAL (water-jet assisted liposuction), tj. wypłukiwania tkanki tłuszczowej za pomocą specjalnie spreparowanego roztworu wody, wprowadzanego w tkankę śródskórną cienką kaniulą – „przepycha” ona tłuszczyk, nie naruszając tkanek, nerwów ani naczyń krwionośnych (stąd mniejsze ryzyko siniaków, obrzęków i powikłań).
Zabieg kosztuje od 5000 zł za wybrany obszar.
W Polsce wykonuje go obecnie parę klinik, m.in.: SkinClinic w Warszawie (www.skinclinic.pl), Look Med w Olsztynie (www.look-med.pl) czy Maestria w Krakowie (www.maestria.krakow.pl).