Wiosenna edycja moich ulubionych perfum jest bardziej słodka i jednocześnie świeża niż klasyczne ZEN. Inspiracją dla nich był zapach letniej nocy;-) (AK)
Już wielokrotnie pisałam, że bardzo lubię klasyczny zapach ZEN, ma on niesamowite działanie relaksujące, wprowadza mnie w błogi nastrój i używam go zawsze wtedy, kiedy wiem, że czeka mnie stresujący i napięty dzień. Miałam też kiedyś okazję rozmawiać z twórcą tego zapachu, znanym francuskim „nosem”, Michelem Almairakiem, który na ich bazę wybrał aromat niebieskiej róży - kwiat ten naprawdę został kiedyś wyhodowany (w latach 80.) – jako krzyżówka róży japońskiej z fioletową. Zaprzestano jednak jej produkcji, bo nie udało sie uzyskac dokładnie takiego koloru, jaki chciano. W laboratoriach przeanalizowano oryginalny zapach tej róży (bardziej rześki i cytrusowy niż innych odmian, pozbawiony nut pudrowych, miodowych) i tak znalazł się on w perfumach ZEN.
W wiosennej limitowanej edycji ZEN zapach niebieskiej róży połączono z delikatnymi nutami konwalii, cytrusowymi nutami rośliny Yuzu, zmysłowymi jaśminu, pudrowymi migdałów i słodkimi tuberozy. Zapach wzmacniają zmysłowe piżmo, cedr i nuty bursztynowe. Oczywiście nie mogło zabraknąć w tej kompozycji unikalnej mieszanki antystresowej, patentu Shiseido - AS Fragrance (na bazie lotosu i chińskiej róży). Efekt? Powiem tak - jeśli uważasz, że mówienie o inspiracjach dla perfum (w tym wypadku to zapach nocy letniej) to tylko czysty marketing, masz szansę przekonać się, że tak nie jest;-)
Flakon - o znanym kształcie, w nowym energetycznym kolorze.
Polecamy na wiosnę!
Zen Eau de Perfum (Shiseido, 50 ml, 260 zł)