Wydaje się, że nie wymagają żadnych specjalnych zabiegów – w końcu sprane i poszarpane dżinsy są zawsze modne. Jednak pozwól się im starzeć z klasą!
Im dłużej w nich pochodzisz pomiędzy praniami, tym dłużej zachowają kolor. A jeśli są ciasne i sztywne (często taki właśnie jest ciemny dżins) – lepiej ułożą się na sylwetce i będą wygodniejsze w noszeniu.
One dosyć szybko stają się luźne (już po kilku godzinach), więc jeśli zależy Ci na ciasnym dopasowaniu do sylwetki – będziesz musiała prać je dosyć często, co najmniej raz w tygodniu.
To stara zasada – chronisz w ten sposób kolor. Oczywiście temperatura nie może być za wysoka – 40 stopni wystarczy. A jeśli są naprawdę bardzo brudne po intensywnym weekendzie w górach, wcześniej namocz je w wodzie z proszkiem.
Najlepiej powiesić je na wieszaku (wcześniej je roztrzep, aby się nie pozaginały). Ale jeśli masz w domu suszarkę do ubrań i zależy ci na tym, aby stretchowe dżinsy jak najszybciej wróciły do stanu przed „rozepchaniem”, wysusz je właśnie w taki sposób (przynajmniej 15 minut).
Przy okazji prezentujemy najnowszą dżinsową kolekcję House: „Denim to die for”, która jest ispirowana wielkimi gwiazdami rocka, takimi jak Jimi Hendrix czy Janis Joplin (spodnie mają naszywki z ich nazwiskami). Fasony – od prostych, poprzez rurki i dzwony, aż po pumpy. Kolorystyka – od jasnego błękitu, poprzez zdecydowany niebieski, aż po głęboki denim i szary. Dopełnieniem kolekcji jest seria T-shirtów i topów z nadrukami. Dżinsy noś także do bardziej eleganckich ciuchów, np. do marynarek i koszul – taki styl „casual chic” sprawdzi się np. na koktajlowym spotkaniu.