Jeśli twój facet wybiera się właśnie pierwszy raz do salonu kosmetycznego, uprzedź go koniecznie o paru czekających go tam niespodziankach. Mogą okazać się pułapkami!
Fizelinowa bielizna Między kosmetyczkami krążą legendarne już opowieści o tym, jak to jeden z klientów założył papierowe stringi na głowę (myśląc chyba, że to czepek), a inny włożył je tyłem na przód. Nie ma się z czego śmiać – pomyśl tylko, jak twój facet by się czuł (i wyglądał) w takiej sytuacji. Powiedz mu o tym, zaznacz, że zawsze może zostać w swojej bieliźnie lub wziąć sportowe bawełniane szorty na zmianę. Niektóre gabinety, np. instytuty Dr Ireny Eris, dla panów mają przygotowane bawełniane, męski spodenki do zabiegów.
Masaż męską ręką Wielu dobrych masażystów to mężczyźni. Jeśli twój facet wybiera się na masaż sportowy lub rehabilitacyjny, pewnie nie będzie mu to przeszkadzać. Jeśli jednak idzie na relaksujący, egzotyczny masaż w blasku świec i w otoczeniu zapachu eterycznych olejków, może czuć się dziwnie, gdy czule będzie go masował po brzuchu inny pan. Zdecydowanie tutaj lepiej sprawdzają się kobiety! Zapisując się na zabieg, lepiej spytać, jak on dokładnie przebiega i kto go wykonuje.
Spokój i cisza Wyłączony telefon to podstawa. Powiedz też swojemu facetowi, że nie ma obowiązku rozmawiać w czasie zabiegu z kosmetyczką czy masażystką (niektóre bywają naprawdę gadatliwe). Może powiedzieć, że jest zmęczony i chce się wyłączyć. Niech też się nie przejmuje, gdy zdarzy mu się zasnąć podczas masażu lub w kapsule – to normalne i wręcz pożądane (wtedy dodatkowo się zrelaksuje).
Ból i cierpienie? Nigdy! Jeśli zabieg jest nieprzyjemny (np. za mocny ucisk podczas masażu, za gorąca woda w wannie, za zimny pokój), to znaczy, że jest wykonywany nieprawidłowo. Niech twój mężczyzna nie boi się tego sygnalizować, ma do tego prawo! Oczywiście, z mniej przyjemnymi wrażeniami musi się liczyć u dermatologa (np. podczas ostrzykiwania twarzy botoksem, mezoterapii skóry głowy, zabiegów laserowych) czy podczas nastawiania kręgów. Jeśli robi sobie depilację woskiem, też nie będzie supermiło. Ale poza tym – to wykluczone!
Obecność innych kobiet Ciągle stosunkowo mało miejsc ma wydzieloną strefę tylko dla facetów (swoje pięterko mają już od lat np. w instytucie Sharley w Warszawie, w Sopocie jest specjalny salon dla mężczyzn – Forum Day Spa). A szkoda, bo na pewno byłoby to dla nich mniej krępujące. Na pocieszenie powiedz mu, że w salonach ruch jest tak zorganizowany, że klienci się mijają, a nie wpadają na siebie. Dostanie też męski szlafrok i jednorazowe (wystarczająco duże) kapcie. I jeszcze jedno – jeśli będzie musiał przebrać się w pokoju zabiegowym (nie wszystkie salony mają oddzielne szatnie), kosmetyczka wyjdzie na chwilę, a potem zapuka i spyta, czy może już wejść (tak przynajmniej powinno to wyglądać).
Manikiur w ukryciu A jeśli twój facet chce się wybrać na manikiur (szczerze mówiąc, powinien to robić regularnie, zadbane dłonie to wizytówka!), poleć mu salon z oddzielnym, zamykanym gabinetem do zabiegów na dłonie i stopy. Siedząc na „stoisku” widocznym dla wszystkich po wejściu do salonu (albo jeszcze gorzej – przez szybę, np. w centrum handlowym), będzie czuł się skrępowany.
Czy Twój mężczyzna często korzysta z zabiegów piękności? W ogóle! Uważa, że to niemęskie. Uwielbia je tak samo jak ja! Czasami uda mi się go namówić.