Kiedy w latach 20. XX wieku fińscy szkoleniowcy głowili się nad stworzeniem optymalnego całorocznego treningu dla narciarzy biegowych, zapewne nie przypuszczali, iż kilkadziesiąt lat później wymyślone przez nich marsze z kijkami zawojują cały świat.
tekst: MJB
Sekret popularności nordic walkingu kryje się w jego uniwersalności: to sport dostępny dla każdego bez względu na wiek, miejsce zamieszkania i zasobność portfela, nie wymagający ani szczególnych predyspozycji, ani przygotowań kondycyjnych.
Trenować można samotnie lub w grupie, w zasadzie zawsze i wszędzie: latem, zimą, w górach, nad morzem, w drodze do pracy, jak też w dzień wolny w parku czy lesie. Jedyne czego potrzebujemy, aby zacząć maszerować w stylu skandynawskim to szczypta chęci i para odpowiednio dobranych kijków.
W początkowej fazie treningów wskazane są konsultacje z instruktorem w celu wypracowania odpowiedniej techniki marszu, umożliwiającej osiągnięcie pełni korzyści zdrowotnych, jakie daje nordic walking. Kijki to nie laska – nie służą do podpierania się, lecz podobnie jak w narciarstwie, do odpychania od podłoża. Ich czubki powinny być skierowane pod skosem do tyłu, a wykonywane naprzemiennie ruchy – lewa ręka, lewy kijek, prawa noga i odwrotnie - harmonijne i rytmiczne. Można też skorzystać z licznych filmowych samouczków dostępnych bezpłatnie w internecie. A potem już tylko rozgrzewka, kijki w dłonie i marsz po zdrowie!