Dietetycy alarmują: jemy coraz większe porcje! I choć daleko nam jeszcze do amerykańskich „supersize”, warto przyglądać się, ile nakładamy na talerz. Poznaj 7 zasad idealnego „porcjowania” jedzenia.
1. Jedz 5 niedużych posiłków dziennie Najlepiej co 2,5–3 godziny. Dzięki temu nie zdążysz poczuć wilczego głodu i będziesz jeść po prostu mniejsze porcje. Unikaj długich przerw: jeśli zjesz obiad o 14, a potem dopiero kolację o 19 – będzie na pewno gigantyczna!
2. Unikaj pustych kalorii Kajzerka z masłem i żółtym serem na obiad? Kiepski pomysł. Nasycisz się tylko na chwilę i znowu będziesz głodna, a to prawie 400 kcal. Lepiej zjedz obiad, a jeśli nie masz takiej możliwości (lub chęci), dwie kromki razowego pieczywa z grillowanym kurczakiem i sałatą (to jakieś 250 kcal, a na dłużej się nasycisz).
3. Jedz na mniejszym talerzu Im większy talerz, tym większa porcja!
4. Postaw na zielone Podziel sobie talerz na pół. Jedna połowa to warzywa, druga głównie mięso (3/4 tego, co zostało) i reszta – dodatki węglowodanowe (np. kasza, ziemniaki, makaron, ryż). Najtrudniej kontrolować potrawy tzw. jednogarnkowe lub makaronowe – pełen talerz spaghetti to naprawdę za dużo, nałóż połowę!
5. Urozmaicaj posiłki Jemy oczami. Im coś ładniej wygląda, tym lepiej syci. Poza tym jedzenie staje się wtedy naprawdę przyjemnością (a nie koniecznością). Warto też dzielić sobie potrawy na mniejsze części, np. jabłko na cząstki, nawet kanapkę na paseczki. Będziesz mieć wrażenie, że jest tego więcej!
6. Nie jedz na stojąco W pośpiechu jemy więcej! Informacja o sytości trafia do mózgu dopiero 20 minut po pierwszym kęsie – warto więc w tym czasie jeść wolno i „oszczędnie”.
7. Nie popijaj jedzenia Bo też zjesz więcej, a uczucie sytości pojawi się później. Warto natomiast wypić szklankę wody przed jedzeniem – da wrażenie pełności, dzięki czemu zjesz mniej. To stara sprawdzona metoda.