To powiedzenie znalazło potwierdzenie w badaniach, z których wynika, że kobiety w rozmiarze 0 (czyli naszym 32), zwłaszcza gwiazdy, takie jak Victoria Beckham, w ogóle nie robią wrażenia na facetach (poza Davidem Beckhamem, oczywiście;-). Zbyt chude są tak samo nieatrakcyjne jak zbyt grube!
* I jeszcze jedna dygresja odnośnie krągłych i „normalnych” sylwetek. Hollywood nie jest tutaj bez winy w zaniżaniu standardów tego, co można nazwać „normalnym” rozmiarem. Bo jeśli Scarlett Johansson prasa na całym świecie nazywa krągłą (fakt, że seksowną), to chude modelki można by nazwać „normalnymi”. Niedawno Ralph Lauren zwolnił z kontraktu pracującą dla niego od 15 lat modelkę Filippę Hamilton, bo stała się za gruba – nosząc rozmiar 4 (36!). Jednocześnie tak zniekształcił jej ciało na wcześniejszych zdjęciach, że nie wygląda jak ona, ma nienaturalnie wielką głowę przy chudziutkiej talii, rękach i nogach. Dziewczyna właśnie się procesuje i publicznie opowiada o swoim przypadku, lansując modę na zdrowy look wśród modelek. Jesteśmy za!