Ogłoszenie

Ogłoszenie Module
Zwiń
No announcement yet.

Laminowanie włosów!

Page Title Module
Move Usuń Zwiń
X
Conversation Detail Module
Zwiń
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Laminowanie włosów!

    Ostatnio wśród blogerek urodowych bardzo popularnym zabiegiem stało się tak zwane laminowanie włosów. Jeśli słyszałaś o tej metodzie lub sama ją stosowałaś i masz pomysły na to, jak udoskonalić ten zabieg, podziel się z nami swoimi spostrzeżeniami!
    http://ibeauty.pl/artykuly,2,38,3392...nowanie-wlosow

  • #2
    O tej metodzie troszkę poczytałam, ale nie wydaje mi się odpowiednia dla moich włosów, bo z natury są bardzo gładkie i miękkie (całkowicie proste) i raczej nie chciałabym ich "dociążać", jak sugeruje się w zaleceniach dla tej metody.
    Zniechęca mnie poza tym sama nazwa tego zabiegu... laminowanie to przecież nic innego, jak "zamknięcie", szczelne otoczenie czegoś - może się mylę, ale to by sugerowało, że "zalaminowane" włosy są zwyczajnie "oklejone" Nawet jeśli doraźnie powoduje to poprawę ich wyglądu, to wątpię, aby efekt zdrowotny był pozytywny

    Komentarz


    • #3
      Hmm nie wiem co myśleć o laminowaniu. Laminowałam tylko 1 raz i trzymałam mieszankę na włosach 15 minut choć blogerki trzymają nawet 1-3h dla mnie to przesada
      Owszem włosy były bardzo mięciutkie, gładkie, sypkie i w ogóle cudowne w dotyku ale.. ja cały czas czułam zapach odżywki którą dodałam do mieszanki i myślę że to odżywka sprawiła że włosy takie były w dotyku a nie żelatyna. Po myciu włosów odżywkę trzymam minutę tutaj 15 minut w czasie laminowania, blogerki są zachwycone laminowaniem ja myślę że dużą rolę odgrywa czas trzymania po prostu odżywki, ten sam efekt otrzymuję po używaniu maski do włosów trzymanej 15 minut
      Laminowanie ma też swoje wady ponieważ można włosy przekarmić że tak to ujmę, dziewczyny piszą że włosy mogą robić sianowate przy dłuższym stosowaniu.

      Komentarz


      • #4
        Ja nie próbowałam jeszcze tego zabiegu, ale wszystko co ma pomóc włosom chętnie wypróbuje.
        Przetestuje na własnych włosach i podzielę się z Wami moimi odczuciami.
        Zabieg sam w sobie wydaje się nieskompolikowany co już mi się podoba!

        Komentarz


        • #5
          Mnie nazwa też się średnio podoba, na początku wręcz przerażająca mi się wydawała, ale tak już się przyjęło, więc...
          Średnio raz na tydzień "laminuję", piszę średnio, bo odstępy są różne. Ostatnio w zeszły piątek, więc może dziewczyny coś zauważyły Myję włosy codziennie, więc uważam, że do kolejnego "zabiegu" już nic na włosach nie zostaje.
          Na razie stosuję tą podstawową wersje, ja dla mnie jest OK, bo i sama maska (ta, która jest na zdjęciu jest dobra). Kosztuje niecałe 10 zł.
          Justynko, jak zrobisz u siebie, daj znać, bo sama jestem ciekawa, jak to jest na kręconych włosach (swoją drogą masz cuuudne i bardzo Ci ich zazdroszczę ).

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez dakota Zobacz posta
            Justynko, jak zrobisz u siebie, daj znać, bo sama jestem ciekawa, jak to jest na kręconych włosach (swoją drogą masz cuuudne i bardzo Ci ich zazdroszczę ).
            Aż mi się ciepło zrobiło na duszy po takim komplemencie, dziękuje bardzo
            Komplement tym milszy, że ja swoich włosów nigdy za ładne nie uważałam.
            Sama też jestem ciekawa jak to wyjdzie na moich niesfornych włosach, muszę tylko zakupić żelatynę bo sprawdziłam w kuchni i nie mam, a chciałam już dziś spróbować

            Komentarz


            • #7
              Mam za sobą dwa laminowania (raz w tygodniu). Robię dokładnie taką samą mieszankę (żelatyna+woda+maska Stapiz). Trzymałam to na włosach przez około 45 min. Po pierwszym razie byłam zachwycona - włosy proste jak po użyciu prostownicy. Poza tym miękkie i sypkie, dobrze się rozczesywały. Drugi raz wszystko okej, ale już bez fajerwerków. Jutro może też się zalaminuję :P

              Komentarz


              • #8
                Laminowałam, nie raz i nie dwa. Napisałam nawet na tą cześć specjalny artykuł, który pojawił sie na pewnym portalu i na moim blogu, ale nie będę robić reklamy ;-) Pozwolę więc sobie zacytować kilka słów o laminacji, które zaczerpnęłam z MOJEGO BLOGA, żeby nie pisać drugi raz rego samego;-))

                " L A M I N A C J A jest to zabieg, który natychmiastowo poprawia ogólny stan i wygląd włosów, zwłaszcza tych farbowanych i zniszczonych. Polega on na wypełnieniu uszkodzonej części włosa naturalną kreatyną zawartą w żelatynie. Sprawia, że włosy stają się bardziej błyszczące, bardziej podatne na układanie i.. mocniejsze. (...)Włosy są pełne blasku, dużo łatwiej się układają. Sprawiają wrażenie: „cięższych”, przez co mniej się kręcą. Mniej się plączą i nie są suche na końcach. Jak dla mnie- bardzo dobry efekt. Polecam".

                dodam jeszcze tylko, że na moje długie włosy starcza jedna łyżka żelatyny i trzy łyżki gorącej wody, ale ciężko mi ją rozpuścić, więc jeszcze podgrzewam wcześniej przed dołożeniem odżywki.. ;-)
                aaaa.. i nie można dać za dużo odżywki- ona ma za zadanie tylko ułatwić aplikacje i zmywanie żelatyny z włosa- w przypadku nadmiaru, laminacja nie zadziała.

                Komentarz


                • #9
                  Praktycznie to samo napisane jest i u nas

                  Komentarz


                  • #10
                    Faktycznie, ostatnio modny zrobił się w blogosferze ten rodzaj pielęgnacji włosów.
                    Do mnie ta metoda jednak w ogóle nie przemawia.
                    Zresztą, ja jestem leniuchem, i rzadko kiedy zdarza mi się jakieś pielęgnacyjne mikstury przygotowywać samej. Najczęściej po prostu kupuję gotowy kosmetyk.
                    Chociaż zastanawiam się, czy nie dać szansy innej metodzie - mam na myśli olejowanie włosów.
                    Zobaczymy.

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez migotka Zobacz posta
                      Faktycznie, ostatnio modny zrobił się w blogosferze ten rodzaj pielęgnacji włosów.
                      Do mnie ta metoda jednak w ogóle nie przemawia.
                      Zresztą, ja jestem leniuchem, i rzadko kiedy zdarza mi się jakieś pielęgnacyjne mikstury przygotowywać samej. Najczęściej po prostu kupuję gotowy kosmetyk.
                      Chociaż zastanawiam się, czy nie dać szansy innej metodzie - mam na myśli olejowanie włosów.
                      Zobaczymy.
                      Ja też troszkę jestem leniwa i niecierpliwa bo lubię efekty widzieć od razu i nie lubię długo trzymać mikstur na głowie :/ a niestety olejowanie trochę czasu zajmuje, dziewczyny trzymają olej 3h a nawet na noc zostawiają :/ nie ma sensu trzymać oleju 15min czy 1h bo dziewczyny piszą że najlepsze efekty uzyskuje się po trzymaniu od 1h w górę :/
                      Ja olej trzymam tylko od 15min do 1h bo nie lubię mieć wilgotnych włosów przez dłuższy czas nawet pod ręcznikiem czy folią szybko marznie mi głowa a potem przeziębienie :/

                      Komentarz


                      • #12
                        No wię tak dziś rano wykonałam cały zabieg laminowania włosów, zgodnie z artkułem dakoty krok po kroku. Użyłam tylko innej maski firmy Syoss.
                        Początkowo miałam obawy, że moje normalnie kręcone włosy po tym zabiegu będą przyklapnięte i że moje włosy nie będą ani kręcone ani też proste, czyli staną się po prostu nijakie.
                        Jednak moje obawy okazały się bezpodstawne. Zmycie "mikstury" okazało się wcale nie tak trudne, nawet stwierdzę że dość łatwe. Włosy po wyschnięciu są mięciutkie w dotyku i widocznie lśniące. Nie są przyklapnięte, ale też nie puszły się jak to mają zwyczaju po ich myciu. Mam bardzo ładne delikatne loko-fale. Moja siostra zachwycona była takim efektem laminowania, a i ja jestem bardzo zadowolona!

                        Aaaa i przygotowaną masę trzymałam na głowie 1 godzinę, zapomniałam o tym dodać
                        Ostatnio edytowany przez justyna93; [ARG:4 UNDEFINED]. Powód: dopisek

                        Komentarz


                        • #13
                          Ja też próbowałam ale mam na włosach jeszcze resztki encanto, więc wielkiej różnicy nie było

                          Komentarz


                          • #14
                            Też postanowiłam wypróbować laminowania i mimo, że robiłam wszystko tak jak opisała to Dakota jakoś specjalnych efektów nie zauważyłam. Być może dodałam za dużo maski albo po prostu moje włosy nie potrzebowały takiego zabiegu? Myślę, że kiedyś spróbuje jeszcze raz, ale na razie zostaje przy olejowaniu

                            Komentarz


                            • #15
                              Ja ostatnio zakupiłam żelatynę i ciągle nie mogę się zebrać, aby ją wypróbować. Przywiązałam się raczej do olejowania

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X