Niskowęglowodanowa

Niskowęglowodanowa

1067
0
PODZIEL SIĘ

W zrównoważonej diecie ok. 50% energii pochodzi z węglowodanów. Jednakże niektóre diety ograniczają tę ilość nawet do 5% na rzecz tłuszczów (np. dieta Atkinsa) lub białka (np. proteinowa dieta Dukana). Czy są skuteczne? Przeanalizujmy jadłospis i efekty diet o niskiej zawartości węglowodanów.

Węglowodany w diecie

Cukry są zawarte w takich produktach, jak pieczywo, mąka, kasze, makaron, ryż, ziemniaki, owoce i produkty słodzące. Są one dla człowieka głównym źródłem energii. Podtrzymują także równowagę hormonalną ustroju. Co się dzieje, gdy zabraknie węglowodanów w naszej diecie? Zachodzi szereg zmian chemicznych, nie zawsze pożądanych…

Efekty diety niskowęglowodanowej

Obcięliśmy organizmowi główne źródło energii – cukry. Co teraz? Ciało sięga do zapasów, czyli tkanki tłuszczowej i faktycznie rozpoczyna się jej spalanie. W wątrobie kończą się zapasy glikogenu, a konsekwencji utleniane są kwasy tłuszczowe i w naszej krwi zaczynają krążyć tzw. ciała ketonowe wydalane przez skórę, oddech, mocz. Co to dla nas oznacza? Brzydki, intensywny zapach potu i moczu oraz nieprzyjemny zapach z ust, po którym dietetycy często rozpoznają osoby stosujący  dietę Dukana. Dodatkowo, jeśli zdecydujemy się na zwiększenie spożycia protein kosztem cukrów – obciążamy nerki – moda na Dukana wywołała nieodwracalne zaburzenia funkcjonowania tego organu u wielu odchudzających się w ten sposób osób. Odcięcie „węgli” jest też na tyle nienaturalną sytuacją dla organizmu, że powoduje wzrost stężenia hormonów stresu we krwi, które zaczynają stale w niej krążyć. Dlatego czujemy podenerwowanie, niepokój, często także – bóle głowy. Efekt ten jest jeszcze silniejszy, jeśli włączymy aktywność fizyczną.

Jadłospis

Diety niskowęglowodanowe z reguły nie ograniczają dziennego spożycia kalorii, gdyż zarówno białka, jak i tłuszcze szybko przynoszą na długo pozostające uczucie sytości. Ważne jest natomiast, by do każdego posiłku dodać porcję warzyw – dzięki nim zmniejszymy efekt zakwaszania organizmu i dostarczymy organizmowi niezbędny błonnik, który pozwoli uniknąć zaparć. Bardzo istotne jest także picie dużych ilości niegazowanej wody, by wspomóc pracę nerek. Podczas diety zabronione są natomiast słodycze, cukier, mąka, ziemniaki, ryż, kasze, soki owocowe, napoje gazowane, warzywa i owoce o wysokim indeksie glikemicznym (słodkie ziemniaki, marchewka, kukurydza, banany, gruszki, winogrona).

Przykładowe menu:

Dzień 1
Śniadanie: jajecznica na boczku z 3 jaj, pół papryki
Obiad: 3 plastry pieczonego schabu, pół kalafiora, mix sałat z oliwą
Kolacja: 200g twarogu półtłustego z pomidorem, ogórkiem i papryką
Dzień 2
Śniadanie: 2 jaja na twardo, 3 plastry chudej wędliny, sałatka z mieszanki sałat, pomidorków koktajlowych, sera feta i czerwonej cebuli, polana oliwą
Obiad: pierś kurczaka (połówka) w ziołach z oliwą, pełna garść różyczek brokuła, polanych masłem, posypanych płatkami migdałowymi
Kolacja: sałatka – składniki: 1 puszka tuńczyka w sosie własnym, oliwki czarne, pomidorki, cebula czerwona, sałaty, oliwa z oliwek.

Nasza opinia

Węglowodany często są obarczane winą za otyłość. Jest to słuszne, jeśli chodzi o… złe węglowodany: biały cukier, słodycze, syrop glukozowo-fruktozowy, biała mąka i pieczywo z niej. Te produkty nie przynoszą nam żadnych korzyści, są natomiast przeszkodą w utrzymaniu zdrowia i szczupłej sylwetki. Natomiast węglowodany złożone są kopalnią minerałów i witamin. Kasze, pełnoziarniste pieczywo, owoce dostarczają nam tyle dobroczynnych składników, ze szkoda z nich rezygnować. Zanim więc podejmiesz decyzję o przejściu na dietę niskowęglowodanową, spróbuj najpierw mniejszego kroczku: zrezygnuj ze złych „węgli” – białej mąki, słodyczy, białego cukru i słodkich napojów na rzecz pełnowartościowych produktów zbożowych, owoców i picia większej ilości wody. Może się okazać, że ta zmiana będzie tak korzystna dla Twojej sylwetki, że nie będziesz potrzebować bardziej restrykcyjnych diet!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKALENDARZ BADAŃ KOBIETY
Następny artykułŚródziemnomorska
Anna Kondratowicz
O urodzie piszę od ponad 15 lat (byłam wicenaczelną magazynu URODA, pisałam dla dwutygodnika VIVA!, prowadzę wydania specjalne PARTY Medycyna Estetyczna). iBeauty.pl powstało z potrzeby „bycia na swoim” i robienia tego, co kocham, czyli… pisania o urodzie :-) Uwielbiam testować kosmetyki! Jestem też współzałożycielką i redaktor naczelną portalu www.WirtualnaKlinika.pl o medycynie estetycznej. Można się ze mną skontaktować mailowo: redakcja@ibeauty.pl.