Zgodzę się z Justyną chusteczki są super - w ubiegłym roku latem używałam, ale wyłącznie takich do twarzy na szyję i dekolt, bo opaliło mnie całą słoneczko a buźkę coś nie bardzo, dlatego też je stosowałam i miałam całe lato buzinkę opaloną - zapewniam nie była marchewkowa

,
tylko nie pamiętam już z jakiej miałam firmy

.
Natomiast z balsamów do ciała miałam już Dove, Nivea i Johnson&Johnson -
najlepszy z tych trzech to moim zdaniem DOVE.
Nivea i Johnson mają jak dla mnie nieprzyjemne zapachy, Johnson ma rzadką konsystencję i brzydki odcień koloru i ogólnie coś mi w nich po prostu nie pasowało

. Piszą też często na innych forach, że nivea czy też dove pozostawiają smugi, ale to nie prawda, bo smugi powstają wtedy, jeśli nieumiejętnie lub niedokładnie się go nałoży, więc radzę tylko aby się ładnie do tej czynności przyłożyć a smug nie będzie po żadnym balsamie samoopalającym

.
A teraz zanim zacznie się lato chcę kupić balsam samoopalający z firmy Loreal - z tego co słyszałam jest znakomity