Ja używam teraz balsamu z Lirene dla ciemnej karnacji( a mam jasna:P) i mogę go polecić. Troche brzydko pachnie, ale jak każd samoopalające cudeńko ale ogólnie nie mam zastrzeżeń.
Sopot to dla mnie również mega porażka.
A chusteczki uwielbiam! Próbowałam zwykłych samoopalaczy, ale efekt był mizerny, a i zostawiały plamy, natomiast chusteczki za 1 razem dają świetny efekt! Są po prostu cudowne
Ja teraz używam nowego balsamu delikatnie brązującego Flosleku i jestem z niego bardzo zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że nie zostawia żadnych smug na ciele i po drugie nie ma tego charakterystycznego samoopalaczowego zapachu. Pachnie natomiast wanilią i czekoladą. Szczerze polecam!
Mam chwilowo na stanie klika resztkę Piz Buin, Perfectę od Dax Cosmetics, Pharmaceris i końcówkę Oriflame, który dostałam do testów. Tylko jakoś jestem zmęczona wieczorami i nie chcę mi się przeprowadzać całego rytuału
Ja ciągle mam zachomikowanego Daxa, ale też mi się nie chce używać jak już, to prędzej samoopalacza, daje szybszy efekt (choć mam problem z równomiernym rozsmarowaniem).