
23-01-12, 14:26
|
|
Junior Member
|
|
Zarejestrowany: Jan 2012
Posty: 9
|
|
Cytat:
Napisał 2fast4u
Ja ze swej strony mogę tylko napisać, jak mi się udało schudnąć i nie miało to nic wspólnego z żadną dietą z Internetu, z gazety czy z opowiadanek ustnych znajomych. Zrezygnowałam z białego pieczywa na rzecz razowego. I tu uwaga - nie każde ciemne pieczywo, to pieczywo razowe (ciemny kolor mozna nadać karmelem). Zdecydowanie ograniczamy potrawy smażone na rzecz duszonych (miesko i warzywa). Dużo owoców, zero słodyczy i jeszcze więcej wody. O aktywności fizycznej nie wspominam, bo to sprawa jasna, choć nie zawsze łatwa do wykonania. Nie nastawiaj się na wyraźne efekty w postaci ubytku kg już w pierwszych dniach, bo to trochę za wcześnie. Na pewno jednak odczujesz różnicę w samopoczucie. Staniesz się "lżejsza".
|
Jestem podobnego zdania. Nie wierzę w diety cud. Ważne jest by chudnąć powoli, by sobie nie zaszkodzić. Dobrze zbilansowana dieta plus wysiłek fizyczny na pewno poskutkują.
|

26-01-12, 11:28
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1 350
|
|
|
Właśnie dziewczyny, wysiłek fizyczny! Musicie mi doradzić, ja jestem znieruchomiała jak własna babcia. Jakie proponujecie zacząć ćwiczenia? Bo jest kilka problemów:
-nie mam teraz kasy na karnety do fitness klubu
-mam mało miejsca w mieszkaniu
-nie ruszałam się przez ostatnie 5 lat (!)
|

26-01-12, 18:40
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2011
skąd: Poznań
Posty: 746
|
|
Hmm... coś się na pewno da zrobić, jeśli chęci są
Ja bym polecała poszukać sobie w necie różne strony z przykładowymi zestawami ćwiczeń, np. Pilates. Nie potrzeba dużo miejsca  Fajne są też takie fitnessowe płyty DVD z aerobikiem, które praktycznie mogą zastąpić zajęcia z instruktorem (bo mamy go już nagranego  )
A żeby wzmocnić formę stopniowo, rozruszać się po tak długim zastoju, może dobrze by było codziennie dodawać jedną minutę skoków na skakance - w taki sposób podniesiesz swoją wydolność tlenową. Gdybyś miała ochotę, dużo przyjemniej według mnie byłoby zastąpić w tym wypadku skakankę bieganiem, no ale nie każdy pozwoli sobie na bieganie zimą...
Jestem pewna, że niemalże od razu zauważysz poprawę samopoczucia - ruch to w końcu ENDORFINY!!!
|

26-01-12, 19:27
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1 350
|
|
Dzięki 
Ja właśnie myślałam o bieganiu, ale ponoć zimą nie powinno się zaczynać, bo może nas choróbsko rozłożyć
|

26-01-12, 19:39
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Jan 2012
skąd: okolice Pzn
Posty: 161
|
|
Cytat:
Napisał ayame
Właśnie dziewczyny, wysiłek fizyczny! Musicie mi doradzić, ja jestem znieruchomiała jak własna babcia. Jakie proponujecie zacząć ćwiczenia? Bo jest kilka problemów:
-nie mam teraz kasy na karnety do fitness klubu
-mam mało miejsca w mieszkaniu
-nie ruszałam się przez ostatnie 5 lat (!)
|
wlacz youtuba wpisz zumba i tancz  forma przyjemna, a przy systematycznosci na pewno bd efekty. Ja mam zamiar wykupic karnet na takowe zajecia, bo bieganie nie wchodzi w rachube, a tanczyc uwielbiam  w necie jest mnostwo fajnych filmikow z instruktazem jak sie poruszac, mysle ze Ci sie spodoba
a nawiazujac jeszcze do tytulu tego wątku, to jestem wlasnie 3 dzien na diecie kopenhaskiej, jest ciezkooo bardzo, malutko sie je i powiem ze daje sie weznaki skutek uboczny-bol glowy. Ogolnie dieta trwa 13 dni, ja stracilam juz ok 3kg. Oczywiscie nie zamierzam po niej wrocic do mega obzarstwa, ale traktuje ja jako podstawe do rozpoczecia zdrowego odzywiania. Przed swietami zrobilam sobie miesiac ograniczania jedzenia tzn jadlam wszystko, ale mniejsze porcje, przez 4 tyg schudlam 6 kg, ale przyszly swieta    myslalam ze wroci podwojnie ale wrocily 3 kg wiec nie jest zle. No ale teraz mam zamiar wytrwac w swoim postanowieniu, bo pragne wrocic do swojej dawnej sylwetki
|

26-01-12, 19:43
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2011
skąd: Poznań
Posty: 746
|
|
Może, ale niekoniecznie  Jeśli źle się ubierzemy, a do tego wyruszymy już pierwszego dnia na godzinny "maraton" biegnąc z dużą prędkością i "zasapując" się (właśnie to jest zasadnicza przyczyna przeziębień po bieganiu - że wdychamy ustami ogromne ilości strasznie zimnego powietrza) to choroba murowana.
Jeżeli natomiast zaczniemy od wyboru właściwego stroju - nie za ciepłego, najlepiej wyprodukowanego specjalnie dla biegaczy (oddychające ale nie przepuszczające zimna do ciała) - i pójdziemy biegać metodą przerywania biegu i przeplatania go szybkim marszem, w ten sposób żeby nie dostać zadyszki, to wcale nie musimy tego "odchorować" 
Przygodę z bieganiem dobrze jest zaczynać bez szaleństw - właśnie stopniowo wydłużając trening, np. pierwszego dnia niech to będzie tylko pół godziny szybkiego marszu, drugiego piętnaście minut marszu - 5 minut wolnego biegu - 5 min marszu - 5 min biegu, trzeciego przeplatanie na zasadzie 10 - 5 - 5 - 5 - 5 i tak dalej.
|

26-01-12, 19:47
|
|
Member
|
|
Zarejestrowany: Aug 2011
skąd: Warszawa
Posty: 47
|
|
|
Dziewczyny, mi pomogło picie czerwonej herbaty (3razy dziennie przez 2 miesiące)połączone z ograniczniem słodyczy i tłuszczów i jazda na rowerku do ćwiczeń (co dwa dni przez 40minut). Grunt to systematyczność
|

26-01-12, 19:59
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2010
skąd: Poznań
Posty: 1 414
|
|
Ja troszkę się gimnastykuję - znalazłam fajny kanał na YT z ćwiczeniami na różne partie ciała 
Poza tym uwielbiam tańczyć i tańczę sobie codziennie w pokoju.
To świetne na rozruszanie i mięśnie pracują.
Kondycja i samopoczucie od razu się poprawiają 
Warto robić coś dla siebie.
Dziewczyny!
Róbcie to, co lubicie. Nie ma niczego gorszego, niż zmuszanie się do wysiłku fizycznego. Jest tyle róznych form, każda powinna znaleźć coś dla siebie
|

26-01-12, 22:12
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1 350
|
|
Cytat:
Napisał anxiety_explosion
Może, ale niekoniecznie  Jeśli źle się ubierzemy, a do tego wyruszymy już pierwszego dnia na godzinny "maraton" biegnąc z dużą prędkością i "zasapując" się (właśnie to jest zasadnicza przyczyna przeziębień po bieganiu - że wdychamy ustami ogromne ilości strasznie zimnego powietrza) to choroba murowana.
Jeżeli natomiast zaczniemy od wyboru właściwego stroju - nie za ciepłego, najlepiej wyprodukowanego specjalnie dla biegaczy (oddychające ale nie przepuszczające zimna do ciała) - i pójdziemy biegać metodą przerywania biegu i przeplatania go szybkim marszem, w ten sposób żeby nie dostać zadyszki, to wcale nie musimy tego "odchorować" 
Przygodę z bieganiem dobrze jest zaczynać bez szaleństw - właśnie stopniowo wydłużając trening, np. pierwszego dnia niech to będzie tylko pół godziny szybkiego marszu, drugiego piętnaście minut marszu - 5 minut wolnego biegu - 5 min marszu - 5 min biegu, trzeciego przeplatanie na zasadzie 10 - 5 - 5 - 5 - 5 i tak dalej.
|
No właśnie, to stroju też nie mam odpowiedniego...
|

26-01-12, 22:34
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2010
skąd: Poznań
Posty: 1 414
|
|
Ja sobie tańczę Zumbę. Sama, w zaciszu domowym  Uwielbiam! Wystarczy tylko YT.
|
| Narzędzia wątku |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
HTML kod jest Wyłączony
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:33.
|