
20-06-11, 21:49
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1 350
|
|
Jak długo przetrzymujecie kosmetyki?
Dziewczyny, często słyszy się, że przechowujemy starocie, bo żal nam wyrzucić. Ponoć przeciętna kosmetyczka jest przeterminowana o 4 lata. A jak to jest z Wami? Jeśli widzicie, że krem ma ważność do maja, a jest już maj/czerwiec/lipiec to wyrzucacie? Co z szamponami, żelami, balsamami? Pilnujecie się, że jeśli krem jest ważny do 6 mscy po otwarciu, a Wy otworzyłyście rok temu, to wyrzucacie, choć data ważności jest jeszcze dobra? Trzymacie się zasady, że tusz wymienia się co 3 miesiące? Puder i cienie po terminie wyrzucacie, czy zostawiacie, bo "pudrowe kosmetyki to nie krem, nic się nie stanie"? Zróbmy sobie taką ibeauty'ową spowiedź
Ostatnio edytowane przez ayame ; 20-06-11 o 21:50
Powód: literówki
|

07-08-11, 06:56
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2010
skąd: Poznań
Posty: 1 414
|
|
|
Jeżeli któryś kosmetyk jest po terminie (bez znaczenia jaki) to go wyrzucam.
Od jakiegoś czasu bardzo często sprawdzam zawartość moich kosmetyczek pod wzgędem terminów ważności. Dostałam nauczkę, gdy któregoś dnia (dawniej już) przejrzałam wszystko i naprawdę sporo rzeczy musiałam wyrzucić.
Podchodzę do tego tematu bardzo ekonomicznie.
Skoro na to wydaję pieniądze, to chcę z tego korzystać.
Pilnuję tego teraz.
|

07-08-11, 14:40
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Jul 2010
Posty: 1 020
|
|
Hmm...No cóż, u mnie różnie z tym bywa   A wszystko w kwestii czy zostawiam kosmetyk po dacie zużycia zależy od jego rodzaju...
Kremy do twarzy, mleczka, balsamy, podkłady, pianki oczyszczające, peelingi raczej wyrzucam gdy zauważę, że są po terminie. Boję się m.in. dostać od nich uczulenia na twarzy i ciele, poza tym tracą w jakimś stopniu swoje właściwości pielęgnacyjne, więc po co mam je dalej trzymać?? Wędrują do kosza...
Natomiast tusze, błyszczyki, cienie czy perfumy używam zawsze dłużej, zwracając uwagę czy nic dziwnego się z nimi nie dzieje. Przeważnie najdłużej trzymam perfumy i cienie do powiek, bo one są chyba najbardziej wytrzymałe  Tuszy do rzęs używam zawsze dłużej niż 3 miesiące, ale jak tylko zauważę, że zasycha, robią się w nim grudki- od razu wyrzucam. Błyszczyk po terminie staram się po prostu szybciej zużyć, jednak błyszczyki też w miarę długo zachowują jeszcze swoje właściwości.
Ogólnie jednak staram się zużywać kosmetyki przed terminem
__________________
{)i(} PIĘKNO jest w nas, trzeba je tylko umieć wydobyć... {)i(}
♥ "Pieniądze szczęścia nie dają - dopiero ZAKUPY!" ~ Marilyn Monroe ♥
|

09-08-11, 13:51
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2010
Posty: 282
|
|
Zdarza mi się przetrzymać odżywki do włosów, 2-3 miesiące
|

19-08-11, 12:03
|
|
Junior Member
|
|
Zarejestrowany: Jul 2011
Posty: 5
|
|
ja osobiscie nie rozumiem jak mozna kupic kosmetyk i go nie uzywac/zapominac o uzyciu itp 
moja przyjaciolka ma po cztery balsamy, odzywki itd i to sie u niej marnuje wszystko.
ostatnio mnie uraczyla balsamem przeterminowanym juz ponad dwa lata no i dostalam krostek na plecach 
u mnie na polce, w kosmetyczce jest duzo buteleczek, pudelek, wyznaje zasade ze kosmetykow nigdy za wiele  ale uzywam ich i rzadko sie zdarza zeby jakis stracil waznosc.
|

19-08-11, 12:33
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Nov 2010
skąd: Gliwice
Posty: 563
|
|
wstyd sie przyznac,ale nigdy nie zerkam na date waznosci 
kosmetyk wyrzucam,gdy zaczyna smierdziec,byl to nieudany zakup a myslalam,ze wykorzystam ale jednak nie,gdy sie rozwarstwia itp jednym slowem-gdy sa to jakies namacalne zmiany w strukturze produktu
|

19-08-11, 17:24
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Jun 2010
skąd: Legnica
Posty: 244
|
|
Kremy, balsamy, podkłady, błyszczyki, maski itp. zużywam przed końcem terminu ważności, a jak wiem, że pół roku to za mało, to oddaję komuś, kto chociaż połowę danego produktu zużyje  . Staram się też już nie kupować "na zaś"  , chociaż to jakaś wygrana, to jakiś prezent i się czasem trochę tego zbiera  .
Cienie, pudry sypkie i perfumy używam nawet po dacie ważności, ale tylko jeśli nie zachodzą w nich niepokojące zmiany zapachowe, konsystencji i oczywiście spełniają swoją rolę  .
|

10-11-11, 16:02
|
|
Junior Member
|
|
Zarejestrowany: Nov 2011
Posty: 22
|
|
|
Wlasnie mam taki problem, ze mam trzy szafki pelne moim kosmetykow. Kremow, szamponow, mydel, odzywek, Antyperspirantow, roznych probek i kremow slonecznych. zwasze kupuje za duzo, a potem nie moge tego ogarnac. Staram sie patrzec na daty i dopiero wtedy uzywac kosmetykow. Najczesciej i tak uzywam na codzien tylko podstawowych akcesoriow. Cala reszta kremikow do piet i tym podobnym sie kurzy, niestety czasem nawet latami. Fuj fuj jak tylko o tym mysle...to jestem zla na siebie :/
|

11-11-11, 14:15
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 1 350
|
|
Skąd ja to znam... Mam tak samo
|

11-11-11, 20:43
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: May 2011
skąd: Poznań
Posty: 746
|
|
Też mam podobnie. Mój największy problem jest taki, że kiedy widzę w sklepie jakąś promocję, okazyjną cenę, to kupuję - chociaż w domu na półce mam jeszcze prawie pełne opakowanie jakiegoś produktu. Później chce się używać tego nowego kosmetyku, dopiero co kupionego, żeby "wypróbować" - i kończy się na tym, że mam rozpoczętych dziesięć różnych balsamów, kremów, żeli pod prysznic, itd
Te, których ostatecznie używam rzadziej, czasami mi się przeterminują - ale kiedy tylko to zauważę, natychmiast wyrzucam (chociaż nierzadko serce boli przy wyrzucaniu, bo to bywają drogie specyfiki...)
|
| Narzędzia wątku |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
HTML kod jest Wyłączony
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:41.
|