Niewiele razy w życiu miałam malinkę, a zresztą jak miałam to zawsze próbowałam ją ukryć... Kilka lat temu podczas gorącej nocy taki jeden

mi zrobił i byłam wściekła na niego, bo pracowałam wtedy w *** hotelu, miałam już też jakiś swój wiek, a tu coś takiego

. W środku lata biała koszula zapięta pod szyję... Masakra :/. I jeszcze te uśmieszki jego kolegów

. Kilka dni później nie było mu już tak wesoło, bo mu zrobiłam 2 razy większą

.
Ciężko wytłumaczyć, jak to się robi, hmm... Jak napisała Kleo - trzeba ssać skórę w jednym miejscu (jakbyś ją chciała zassać do buzi)