A ja mam do was apel

Zazwyczaj jak skończył mi się krem do rąk, tak że już nic nie mogłam wycisnąć z tubki to go wyrzucałam. Kiedyś w pracy skończył mi się kremik i chciałam zobaczyć czy jeśli go utnę nożyczkami to czy coś tam zostało. I było! Nawet dużo. Spokojnie starcza na kilka kolejnych dni smarowania. Więc jeśli macie ulubione kremiki to nie wyrzucajcie od razu tubek do kosza