
29-09-09, 20:46
|
|
|
|
Makijaż ślubny
Jaki makijaż na ślub? Naturalny czy lepiej mocniej coś podkreślić np. oczy. Szykuję się z tą ceremonią na wiosnę, ale już teraz robię rozeznanie, bo to przecież taki ważny dzień, chciałabym mieć wszystko dograne na 100%.
|

02-10-09, 19:25
|
|
|
Moj makijaz slubny byl bardzo dyskretny - niedoskonalosci przykryte, cera rozswietlona, usta (dzis nad tym boleje) nijakie. Jedynym elementem, ktory rzucal sie w oczy byly oczy 
Ale tez nie bylo kombinacji kolorow - jakies bezpieczne morele i perły. Mimo wszystko w połączeniu ze sztucznymi kępkami (swoich rzes mam tyle co kot naplakal) i mocna kreską sprawil, że oczy były bajecznie duze i zalotne.
Co moge dzis doradzic - gdybym brala slub jeszcze raz zdecydowalabym sie na odwazniejsza wersje. Mocniejsze usta i jakies kolory na powiekach. A moze tylko jeden element? W kazdym razie to dzien, w ktorym warto zaszalec (pod kontrola  , bo zapamietasz go do konca zycia. Ja polecam dobrego makijazyste i oczywiscie makijaz probny (z zalozeniem sukienki). I zycze odwagi, ktorej ja nie miałam. W dniu slubu nie trzeba zgrywac przeciez taka niewinna.... 
|

05-10-09, 22:44
|
|
|
Dodzia, święta racja! Większość moich koleżanek miała tego dnia (ja jeszcze mam go przed sobą  ) nijaki makijaż w stylu księżnej Diany, tj. brązo-beże na powiekach, jasne usta i prefekcyjnie wymodelowane różem policzki. Łeee! Tak chyba wygląda klasyczny makijaż*ślubny, jaki robią w wielu profesjonalnych salonach. Ja tam marzę o czymś odważniejszym, może właśnie kolorowe powieki, bo czerwone usta chyba nie pasują na ten dzień. Chociaż jedna z moich koleżanek miała nawet czerwoną sukienkę ślubną na sobie! I też jestem za tym, żeby wziąć makijażystkę - tylko taką, której też nie zabraknie fantazji i odwagi. I chyba ważne też, żeby ten makijaż*dał się łatwo poprawiać, np. żeby można było poprawić rzęsy, szybko usta, zmatowić skórę - bez robienia go od nowa.
|

10-10-09, 14:07
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 428
|
|
Myślę, że wszystkie kolory są dozwolone, ważne tylko byle nie przesadzić z ilością
|

11-10-09, 16:28
|
|
|
|
Jakoś przyjęło się, że taki makijaż powinien być bardzo dyskretny, czasami chyba aż za bardzo. Moim zdaniem wszystko zależy od Twojej urody i charakteru. Musisz czuć się swobodnie i tak jak pisały wcześniej dziewczyny mieć możliwość łatwej korekty make-upu, bo w końcu cała noc przed Tobą!
|

14-10-09, 22:44
|
|
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
Posty: 428
|
|
|
Przy takim makijażu należy wziąć też pod uwagę to, żeby nadawał się do zdjęć.
|

21-10-09, 22:38
|
|
Ekspert iBeauty.pl
|
|
Zarejestrowany: Oct 2009
skąd: Cieszyn
Posty: 73
|
|
Witam!
Proponuję, w tym najważniejszym w życiu dniu,jednak zaufac profesjonalistom.Nerwy,zamieszanie...różnie bywa.Koleżanki,przyjaciółki,"poczta pantoflowa"...ktoś korzystał,ktoś był zadowolony lub nie...zasięgnąc informacji.No i dla pewności umówic się na makijaż próbny.Oczywiście przedstawic swoje oczekiwania i sugestie co do makijażu.A potem poddac się ocenie komuś,kto będzie obiektywny i szczery,np.mamie,przyjaciółce.
Z doświadczenia polecam połączyc makijaż próbny z próbną fryzurą.Całośc wygląda lepiej niż każde z osobna.Tym bardziej,że i makijaż i fryzura są niecodzienne,okolicznościowe.
Pozdrawiam!
|

22-11-09, 20:09
|
|
|
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
|

28-11-09, 13:23
|
 |
Senior Member
|
|
Zarejestrowany: Nov 2009
skąd: mazowieckie
Posty: 1 228
|
|
Przyznam szczerz, że mi sam ślub kojarzy się z lekkością, niewinnością...
Więc uważam, że makijaż zakrywajacy niedoskonałosci, ale w takim stopniu, żeby było go jak najmniej widać.. Dyskretny, delikatny, ale i lekko dziewczęcy 
Na takiej uroczystosci ma być okazała cała Panna Młoda, a nie "spojrzę na nią i odrazu rzuca mi się w oczy mocno czerwona szmina, i tzw. brudne oczy, od mocnej maskary"
oczywiście jak ktoś lubi ostry makijaż to czemu nie, ale bez przesady!
więc delikatnosc i naturalnosc - ja na to stawiam
|

13-01-10, 21:30
|
|
|
|
Przemiany
Mnie zawsze dziwią chęci PRZEMIANY  Facet zakochuje się w ostrej kobietce z wielką ilością tapety a tu do ołtarza przychodzi "Zosia z Pana Tadeusza" ewentualnie zakochuje się w typie chłopczycy w jeansach i krótkich włosach i nagle jego cudo zaczyna zapuszczać włosy na ślub i planuje dolepienie tipsów  .
Myślę, że należy pozostać sobą w nieco odświętniejszej wersji.
|
| Narzędzia wątku |
|
|
| Wygląd |
Wygląd liniowy
|
Zasady postowania
|
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów
HTML kod jest Wyłączony
|
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:55.
|