Dziewczyny, od czasu do czasu 'nawiedzają' mnie kobiece problemy, czyli swędzenie, upłwawy i tym podobne sprawy. Do tej pory zawsze biegałam z nawet najmniejszą infekcją do ginekologa (przyjmuje tylko raz w tygodniu) i czasami było tak, że podleczyłam się w domu (tym, co pani doktor mi kiedyś polecała) i na wizycie nie było śladu po infekcji
Stwierdziłam, że warto założyć taki wątek, bo każda z nas czasem to przechodzi i przy drobnej infekcji można sobie samemu pomóc. Na pewno macie dziewczyny sprawdzone preparaty, leki, które pomagają i łagodzą uporczywe dolegliwości (aby np. dotrwać do wizyty u ginekologa)
Dla mnie są to;
provag - kapsułki doustne, które pomagają uzupełnić prawidłową florę bakteryjną i utrzymać właściwe pH.
Zauważyłam, że zażywając je szybciej dochodzę do zdrowia.
feminella vagi c tabletki dopochwowe, przywracają lub utrzymują odpowiednie pH fizjologiczne pochwy.
Jak dla mnie to numer 1! Gdy tylko czuje, że dzieje się coś niedobrego, wkładam jedną na noc i na drugi dzień albo jest już wszystko dobrze, ale stosuje jeszcze kilka dni i wszystko wraca do normy. Są też dobre, gdy wydaje nam się (lub nie wydaje) że zapach z pochwy jest nieprzyjemny.
lactovaginal stosuje się w celu przywrócenia lub uzupełnienia prawdłowej flory bakteryjnej pochwy.
Po nich występuje taka biała wydzielina (rozpuszczają się i potem wypływają)
vagical - globulka dopochwowa stosowana przy pieczeniu, swędzeniu, zaczerwienieniu.
Jest to lek homeopatyczny, ale jak dla mnie bardzo skuteczny. W połączeniu z feminellą daje świetne efekty. Na początek stosuje przez 2-3 dni i gdy dolegliwości mijają zaczynam stosować feminelle i wszystko jest ok. Minusem jest to, że 'zwęża pochwe' i czasami ciężko włożyć globulkę. I też wypływa jako biała wydzielina.
To taka moja lista leków pomocnych przy infekcjach. A Wy dziewczyny, czego używacie?