Wątek o zakupach ma się całkiem nieźle, ja proponuję jego odwrotność, jako że sama mam problem z dużą ilością kosmetyków. Za dużą. Dochodzi do tego, że zużywam nie według tego, na co mam ochotę, ale wg daty ważności - przyznacie, że np 19 balsamów do ciała, 11 kremów do twarzy czy 7 kremów do rąk to trochę za dużo (o kolorówce nie będę wspominać, zwłaszcza o gigantycznej ilości cieni do powiek plus paleta 120 kolorów

bo tego nigdy nie zużyję).
Wypisujmy tutaj kosmetyki, które udało nam się skończyć (zdjęcia mile widziane). Mam nadzieję, że temat Wam się podoba

a ja wkrótce zamieszczę tu pierwszy wpis o zużytych produktach
Edytuję i wypisuję produkty, które czekają jako pierwsze w kolejności do zużycia ( edycja- pogrubionym drukiem produkty już zużyte):
* Bielenda Collagen (dostałam na prezent i mimo, że to 35+ zużywam i lubię, moja skóra niestety jest starsza niż ja)
-krem na dzień
-krem na noc
-micel
-serum
-balsam do ciała
* Isana (nakupowałam tych kosmetyków w przypływie chęci na oszczędzanie i nie wiem po co, skoro powydawałam pieniądze, a miałam wszystko właściwie)
-krem do ciała Q10
-krem do ciała z mocznikiem x2 (mam w sumie 4, ale najpierw zużyję chociaż dwa, świetny na stopy)
1 zużyty
-krem do rąk z mocznikiem
-odżywka do włosów z serii Professional (na 3 zużycia może)
-odżywka do włosów z serii Asia (bo była za 2zł to kupiłam
)
* Ziaja
-masło Sopot spa
-masło Rebuild (na 3 razy zostało)
-żel wyszczuplający Rebuild
*reszta
-krem na zimę Farmona
-podkład Dream Satin liquid
-krem do rąk Bielenda Beauty milky
brat zużywa
-krem do rąk Avon Skin so soft
-krem do rąk avon Planet spa Morze Martwe
-odżywka Herbal Essences
W zapasach stoi np cudowna Avenka do skóry naczynkowej i inne perełki...

Ale nakupowałam to zużyję, mam nadzieję, że uda mi się do końca stycznia wyrobić (seria Collagen do końca grudnia). I nie kupię NIC, chyba, że skończy mi się żel pod prysznic, tylko ich nie chomikuję i zużywam do końca