1. Miałam przyjemność używać produktów tej firmy. Wszystko zaczęło się od różu, który znalazłam w kosmetyczce mojej mamy. Ma go od kilku lat, i nie mogła się nachwalić. Więc kiedy potrzebowałam tuszu sięgnęłam po Bourjois, Volume Glamour. Muszę przyznać, że choć może nie jest idealnym ideałem, to dla mnie jest bardzo wystarczający. Daje ładny efekt, długo utrzymuje świeżość, a jeśli dobrze poszuka się promocji nie jest w cale taki niedostępny cenowo. Z pewnością kupię ponownie.
Używam również czarnej kredki Khol & Contour. I zdecydowanie nie zamieniłabym jej na żadną inną
2. Moim ulubionym trickiem makijażowym, jest nałożenie grubszej warstwy korektora i odczekanie kilku minut. Kiedy ciepło skóry wpłynie na jego konsystencję bardziej ją uplastycznia, co sprawia, że łatwiej otrzymuję zamierzony efekt, a jego nie da się zauważyć.