ja już kilkanaście razy korzystałam z airbrusha i byłam bardzo zadowolona, raz mi się tylko zdarzyło (na 2 dni przed ślubem), że bardzo delikatnie byłam "opalona", ale zadzwoniłam do salonu którym robiłam i bez problemu Panie na drugi dzień zrobiły mi poprawkę - w ramach reklamacji.
Nelka teraz są takie airbrushe, ze od razu Panie Cię suszą, więc nie musisz już czekać pól godziny zanim się ubierzesz(bynajmniej na ten, na który ja chodzę), a to że koleżanka miała zacieki to tylko i wyłącznie dlatego, ze Pani która ją robiła nie zbierała nadmiaru preparatu. Poza tym jeśli chcecie zrobić sobie airbrush czy też nałożyć na siebie samoopalacz warto wcześniej zrobić peeling ciała, wówczas preparat lepiej się przyjmuje na skórze, nie pozostawia żadnych smug czy tez przebarwień. Dobrze jest też to robić na 2-3 dni przed wydarzeniem, na które to robimy - gdyż zawsze można zrobić ewentualne poprawki. Ważne jest też, aby się spytać czy
w razie gdyby to czy robią poprawki w ramach reklamacji, no i oczywiście dobrze jest aby miejsce w którym mamy robione opalanie natryskowe nie było zaciemnione, tylko, żeby było jasne - aby widziała Pani co robi. Bo kiedyś spotkałam się z pewnym salonem, który wykonuje ten zabieg "w zaciemnionej komórce".
Innym sposobem, o którym pisałam już na forum są chusteczki

. Moją wypowiedź znajdziesz
tu 
Pytałaś jeszcze o tabletki - stosowałam kiedyś inneov, ale nie pytaj o efekty - bo ja ich po prostu nie widziałam
Aha i jest oczywiście różnica między salonem a salonem, więc warto czasem zasięgnąć opinii na temat danego , z którego chcecie korzystać. A no i jeśli ktoś mówi Wam, że za 30zł zrobi całe ciało - no to sorry nie dziwię się, ze potem jak koleżanka nelki wychodzi pomarańczowa i byle pot robi swoje