Teraz mam ,,podróż".
Jestem na Północy Włoch w górach w Dolomitach.
Wokoło pachnąca akacja i bez ,cisza i spokój.Cieplutko i tydzień cały minął bez deszczu.
W połowie lipca jadę z partnerem do Ustki i potem troszeczkę pojeździmy po wybrzezu - mam nadzieję, że pogoda będzie nam sprzyjała.
W sierpniu na dwa tygodnie lecę do dziadków do Barcelony - tam zazwyczaj na pogodę nie narzekam.