Domowe mydło glicerynowe

Domowe mydło glicerynowe

1097
0
PODZIEL SIĘ

W warunkach domowych najłatwiej będzie nam wykonać mydełka glicerynowe. Oszczędzimy sobie dokładnego ważenia składników (potrzebna do tego jest waga cyfrowa), użycia odpowiednich naczyń a także odpowiedniej odzieży ochronnej (gumowe rękawice i okulary) a na koniec ustalania odpowiedniego pH mydła. Musimy także posiadać sprawdzoną recepturę, aby mydło wyszło nam dobre do użycia. Oczywiście jeśli ktoś ma wiedzę i możliwości i lubi robić mydła w domu, nie ma przeszkód, ale jeśli dopiero zaczynasz przygodę z domowymi mydełkami, polecam mydełka glicerynowe. To te kolorowe mydełka, które tak nas kuszą w mydlarniach swoimi barwami i zapachami.

Najprostsze mydełka glicerynowe możemy zrobić samemu w domu, dzięki bazie mydlanej (do kupienia w sklepach internetowych – 500 g bazy kosztuje ok. 20 zł). Jeśli wybierzemy bazę przezroczystą, dzięki barwnikom do mydeł możemy stworzyć przeróżne kombinacje, dzięki czemu otrzymamy kolorowe mydełka takie jak te z mydlarni. Dobrze jest też zaopatrzyć się w zapach, dzięki któremu nasze mydełka będą pachnące.

Czego potrzebujemy do zrobienia mydła?

Bazy mydlanej, zapachów, barwników i innych dodatków ( w przypadku jeśli chcemy, aby nasze mydło było kolorowe) , rondelka i miski (do kąpieli wodnej) oraz foremki (może być do lodów, ciast). Bazę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy barwnik, zapach i ostrożnie przelewamy do formy (uważamy, aby nie utworzyły się pęcherzyki powietrza). Pozostawiamy do zastygnięcia w chłodnym miejscu, najlepiej na 24 godziny. W przypadku, kiedy chcemy mydełka z kolorowymi dodatkami, rozpuszczoną bazę dzielimy na części, odpowiednio zabarwiamy na wybrane przez nas kolory, wlewamy do kształtnych foremek, ewentualnie formujemy np. ruloniki i czekamy aż nieco zastygnie. Później dodajemy do formy z bazą podstawową mydła. Czekamy aż wszystko zastygnie i po około 24 godzinach kroimy mydło na części.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułHenna na rzęsy
Następny artykułKolor oczu-jak podkreślić
Ciągle się uczę kolorowego i pięknego świata urody. Wierzę w moc natury, dlatego uwielbiam poznawać (by później zastosować) ciekawostki związane z naturalną pielęgnacją i zdrowym trybem życia (oczywiście używam też tradycyjnych kosmetyków ;) ) Zachwycam się pięknem i to nie tylko modą z lat 50. czy makijażem, ale i ponurą jesienią, niebem oraz… Formułą 1, czy muzyką elektroniczną. Znajdziecie mnie też na WirtualnaKlinika.pl.