JAK MALOWAĆ BRWI?

JAK MALOWAĆ BRWI?

911
0
PODZIEL SIĘ
eyes-163692_960_720

Brwi nadają twarzy wyrazu. Dobrze wyprofilowane potrafią ukryć mankamenty urody i dodać urody. Malowanie brwi nie jest trudne, jeśli zna się podstawy.

Przede wszystkim, nim weźmiemy się za malowanie brwi, powinnyśmy zadbać o  to, aby nadać im odpowiedni kształt. Obecnie panuje moda na brwi naturalne, najlepiej możliwie szerokie. Takie gwiazdy jak Cara Delevigne wypromowały gęste, grube brwi,  które obecnie stanowią obiekt marzeń wielu kobiet. Niestety, niektóre z nas nigdy takich brwi nie będą miały. Nie oznacza to jednak, że nic nie można zrobić!

Jak profilować brwi?

Weź kredkę,  ołówek lub pędzelek do twarzy i przyłóż go do płatka nosa. Miejsce, w którym ołówek styka się ze skronią, to miejsce, w którym powinna się kończyć nasza brew. Jeśli włoski wychodzą dalej – usuńmy je przy pomocy pęsety. Większość z nas ma brwi w kształcie łuku. Nie powinnyśmy go zaburzać, nadmiernie wyskubywać, aby zwiększyć jego wgłębienie. Pamiętajmy, że  usuwamy jedynie te włoski, które wystają poza linię, jaką rysują brwi i zawsze robimy to jedynie z dołu i ewentualnie, między oczami u nasady nosa. Nigdy od strony czoła!

Czym malować brwi?

Jeśli nasze brwi mają już idealny kształt, możemy przystąpić do makijażu. Najlepszy będzie zestaw do malowania brwi i dobrej jakości kredka do brwi. W skład zestawu wchodzą najczęściej 2-3 cienie oraz wosk. Kolor zestawu i kredki powinien być dobrany do naszej karnacji i koloru włosów. Jeśli wybierzemy zbyt ciemny – dodamy sobie lat. Jeśli mamy wątpliwości, najlepiej skonsultujmy wybór z ekspedientką w drogerii.

Brwi – malowanie od podstaw

Całość rozpoczynamy od uczesania brwi. Dobrze jest wyczesać włoski tak, aby ich końce sięgały ku czołu. Otworzy to optycznie oczy i je powiększy. Następnie pędzlem do brwi nakładamy najciemniejszy cień z palety. Uwaga, nakładamy go na łuku brwiowym i w najcieńszym miejscu brwi cienkim pędzelkiem. Możemy to robić metodą pociągłą (tak, jak malowanie powiek) lub nakładając cienkim, płaskim pędzelkiem kreseczki w miejscach, w których brakuje nam włosków lub są przerzedzone. U nasady nosa zawsze nakładamy najjaśniejszy cień z palety taką samą metodą, jak wyżej. Jeśli używamy tego samego pędzla – pamiętajmy, aby wytrzeć go np. w wacik lub papier toaletowy. Na samym końcu nakładamy wosk, który utrwali makijaż i utrzyma włosy w jednym kierunku. Możemy to zrobić palcem lub grzebykiem do brwi.

Oto wszystkie tajniki, jakie kryje przed nami malowanie brwi. Pamiętajmy, że za pierwszym razem efekt może nie być najlepszy – ćwiczenie czyni mistrza!