NONTOURING – NOWA WERSJA KONTUROWANIA TWARZY

NONTOURING – NOWA WERSJA KONTUROWANIA TWARZY

1375
0
PODZIEL SIĘ

Jesteś mistrzynią contouringu, a i strobbing nie ma przed Tobą tajemnic? Super! A jak się czujesz w temacie nontouringu? Próbowałaś? Znasz? A może pierwszy raz słyszysz?

Dzięki Kim Kardashian miliony kobiet na całym świecie pokochały konturowanie twarzy. I choć czasami Kim K. ewidentnie przesadzała z makijażem, bo jej buzia wyglądała nie na wykonturowaną a na narysowaną, to magia contouringu nadal działa. Klasyczne konturowanie bronzerami z czasem zyskało nie tyle wroga, co konkurenta – mowa oczywiście o strobbingu. Efekt „glow”, jaki pozwala uzyskać odpowiednie nałożenie rozświetlacza sprawia, że twarz wygląda na świeżą, wypoczętą i… młodszą 😉 Ale teraz do tej pory dołącza „ten trzeci”… O czym mowa? O nontouringu.

Nontouring, czyli co?

To taki trochę inny strobbing – mówiąc najprościej. Jak to wygląda w praktyce? Na czystą skórę nakładamy primer, czyli produkt, który lekko wyrówna koloryt cery, niweluje widoczność niedoskonałości i przygotowuje skórę do aplikacji kolejnych kosmetyków. Jakich? Najpierw kremu typu BB czy CC, który z jednej strony nawilża, z drugiej dodatkowo ujednolica skórę a także, o ile to konieczne, korektora (pod oczy i w okolicach skrzydełek nosa). I tak przygotowaną skórę traktujemy dopiero rozświetlaczem, który powinien znaleźć się tam, gdzie naturalnie załamuje się światło, a zatem na kościach policzkowych, łukach brwiowych oraz łuku kupidyna (na górną wargą). Tylko tyle i aż tyle.

Naszym zdaniem to fajny patent zwłaszcza na ciepłe dni, gdy chcemy ograniczyć do minimum ilość aplikowanych na twarz produktów. A co wy sądzicie? Czy nontouring wyprze klasyczne konturowanie i strobbing? Czy Kim. K. ma się czego bać? 😉