ODCHUDZANIE I MODELOWANIE, CZYLI BĄDŹ GOTOWA NA BIKINI!

ODCHUDZANIE I MODELOWANIE, CZYLI BĄDŹ GOTOWA NA BIKINI!

1336
0
PODZIEL SIĘ
dieta

Lato zbliża się wielkimi krokami i nim się obejrzymy, trzeba będzie pokazać się w bikini. Spokojnie, na panikę mamy jeszcze trochę czasu 😉 tak jak na pozbycie się tych paru zbędnych kilogramów czy centymetrów tu i tam. Zwłaszcza że z pomocą najnowocześniejszych urządzeń w ulubione – i za ciasne do tej pory! – jeansy mamy szansę zmieścić się już po pierwszym zabiegu.

Większość z nas, gdy patrzy w lustro, widzi coś, co chciałoby zmienić, a dokładnie czego chciałoby się pozbyć – tak, mowa o zbędnych kilogramach. Co wtedy robimy? Odpowiedź nasuwa się sama – wpadamy w szał odchudzania. I często tu zaczyna się problem…

Nie mogę, jestem na diecie…

breakfastIleż to razy słyszałyśmy, ileż to razy same powtarzałyśmy i ileż to razy nasza dieta nie miała nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem… Dlaczego? Bo nadal tkwi w nas przekonanie, że na diecie się nie je – że dieta polega na niejedzeniu albo jedzeniu znikomych ilości. Tymczasem w ogóle nie o to chodzi.
Jeśli chcemy schudnąć zdrowo, czyli stracić część masy ciała w takim tempie, żeby nadmiernie rozciągnięta skóra nadążała się obkurczyć, musimy jeść. I to nawet 5 razy dziennie. I duże porcje. I jeszcze dużo pić. Brzmi niewiarygodnie? Ale właśnie tak jest – tylko jedząc regularnie podkręcamy swój metabolizm tak, że potrafi on spalić bieżące nakłady i jeszcze sięga do „magazynu”, czyli tej naszej niechcianej tkanki tłuszczowej.
Na jaką dietę się zdecydować? Po pierwsze słowo już samo słowo dieta jest deprymujące, bo mamy poczucie, że musimy sobie czegoś odmówić, dlatego stanowczo lepiej mówić o nowym sposobie odżywiania 😉 A jak on powinien wyglądać? Tutaj najlepiej skonsultować się z dietetykiem. Dlaczego? Ponieważ gotowe, dostępne choćby w internecie, redukcyjne jadłospisy często zawierają składniki, których po prostu nie lubimy, a zatem wykreślamy. Tym samym jednak zaburzamy zbilansowanie składników odżywczych, jakie to menu miało nam zapewnić. W efekcie odżywiamy się na pewno zdrowiej, ale nie osiągniemy takich celów, jakie byłyby możliwe przy 100 procentowym przestrzeganiu wytycznych. Ponadto chcąc uzyskać szybki efekt decydujemy się na ostre głodówki albo diety mono, które oczywiście dadzą chwilowy rezultat – w końcu trudno nie schudnąć nie jedząc nic lub cały czas spożywając głównie zupę z kapusty, prawda? Ale coś za coś – tak jak szybko kilogramy zniknęły, tak szybko wrócą. Często z nawiązką. W taki sposób tracimy bowiem wodę na nie tłuszcz. A skuteczne odchudzanie to takie, które redukuje a najlepiej eliminuje zbędną tkankę tłuszczową. Dlatego najmądrzejsze wyjście, to wyjście do dietetyka, który ułoży nam zbilansowany jadłospis, uwzględniając nasze preferencje smakowe, możliwość gotowania a także to, ile kilogramów chcemy stracić i w jakim czasie, by nie dopadł nas efekt jo-jo.

Niekończący się trening!

hantleO tak, to też popularny „motyw”. Chcemy schudnąć, więc katujemy się na siłowni. Wylewamy z siebie siódme poty zainspirowane popularnymi trenerkami z sieci nie mając pewności, że osiągniemy jakikolwiek trwały rezultat. Dlatego radzimy – tak jak dietę warto skonsultować z dietetykiem, tak trening z trenerem. Na siłowniach dostępni są eksperci, którzy (często bez żadnej opłaty) wysłuchają naszych oczekiwań a także doradzą jakie ćwiczenia, w jaki sposób i jak często wykonywać, by osiągnąć w danym czasie wymarzone efekty. Dlaczego to istotne? Ponieważ często wpadamy w treningowe pułapki. Co mamy na myśli? Weźmy na tapetę oponkę na brzuszku. Chcemy się jej pozbyć, więc namiętnie wykonujemy setki, a jakże, brzuszków, codziennie sprawdzając, o ile zmniejszył się obwód pasa. Gdzie tu pułapka? To proste – brzuch może rzeczywiście zrobi się bardziej płaski, ale to że przy okazji rozbudujemy mięśnie na jakich nam wcale nie zależy (np. pleców), to inna kwestia. Ponadto sam fakt posiadania mięśni nie oznacza, że będą one widoczne pod warstwą tłuszczyku.
Z tego powodu jedyny sens mają odpowiednio dobrane do potrzeb ciała i wydolności organizmu ćwiczenia ogólne, czyli fitness, bieganie czy jazda na rowerze. Ale i ten sposób nie jest niezawodny, ponieważ niektóre partie ciała są tak oporne na wyszczuplenie, a co za tym idzie wymodelowanie, że pomocy warto poszukać poza salą fitness także w gabinecie medycyny estetycznej.

Rewolucja w odchudzaniu?

VanquishNiewątpliwie coś w tym jest, jeśli wszyscy myślimy o tym samym, czyli urządzeniu Vanquish. To świetny wybór dla tych z nas, którzy szukają procedur mało inwazyjnych i pozwalających na uzyskanie bardzo szybkich efektów. Co wyróżnia akurat to urządzenie spośród dziesiątek innych?
Do tej pory podobne maszyny działały punktowo, więc w trakcie jednej skupiały się na bardzo ograniczonej partii ciała. W przypadku Vanqiush jest inaczej – on wpływa na dużą powierzchnię skóry, co pozwala na osiągnięcie znacznie lepszego efektu. A jak to działa? Najprościej można by to ująć tak – sprawia, że tkanka tłuszczowa wyparowuje. I już teraz chyba słowo rewolucja jest jak najbardziej uzasadnione 😉 Zagłębiając się w trochę zagadnień technologicznych wygląda to tak, że Vanquish redukuję tkankę tłuszczową poprzez podgrzanie jej do poziomu 46C. Spokojnie – okoliczne tkanki i organy są całkowicie bezpieczne! „Stoi” za tym technologia LAHF (Large Area High-frequency Field), która umożliwia selektywną likwidację nawet głęboko położonej tkanki tłuszczowej. A jak to wygląda w praktyce? Pacjent leży pod panelem, który ustawiany jest ok. 1-2 cm od obszaru poddawanego zabiegowi. Cała procedura trwa jedynie ok. 30 min, a ponieważ nie stosuje się znieczulenia, od razu można wrócić do codziennych zajęć (u niektórych może pojawić się lekkie zaczerwienie, przypominające oparzenie słoneczne, ale znika ono do 48 godzin).
Uwaga, bo to chyba dla Was najważniejsze (i dla nas też!) – efekty są widoczne są już po pierwszym zabiegu, ale z reguły zaleca się 3-4 serie, po których rezultaty są spektakularne, np. w obwodzie brzucha można stracić nawet do 7,5 cm! – mówi dr Maciej Rogala z kliniki Gold Clinic. Modelowanie sylwetki naprawdę dotąd nie było tak proste, zwłaszcza że możemy pozbyć się tłuszczyku z miejsc, które naprawdę trudno wyszczuplić nawet świetnie ułożoną dietą i odpowiednio zaplanowaną aktywnością fizyczną. Przykład? Okolice kolan. I jeszcze jedno – to świetny zabieg, gdy chcemy pozbyć się niewielkiej ilości tłuszczyku szybko, np. przed ważną imprezą. A to już nie brzmi jak rewolucja, a raczej jak bajka, prawda?

Zabieg wykonasz:
Gold Clinic, ul. Wielicka 43 lok. 2, Warszawa, www.goldlinic.pl, cena: 1000 zł

Więcej o technologii przeczytasz na: www.btlestetyka.pl

Vanqiush

Vanquish_przed_po_2
Efekty zabiegu Vanquish