W CZTERY OCZY

W CZTERY OCZY

783
0
PODZIEL SIĘ

Masz zmęczone spojrzenie i straciło ono blask? Poznaj historię 4 kobiet, które spróbowały różnych zabiegów kondycjonujących skórę wokół oczu.

Jak to możliwe, że skóra najszybciej starzeje się dokładnie tam, gdzie chcielibyśmy, by jak dłużej pozostała młoda i zdrowa? Nie ma na to rady. Skóra w okolicy oczu jest wyjątkowo cienka, pozbawiona tkanki tłuszczowej i gruczołów łojowych, za to gęsto pokryta naczynkami krwionośnymi. Jest też bardziej zapracowana, bo mrużenie oczu i uśmiechanie się powodują szybsze powstawanie zmarszczek mimicznych. Wiele kobiet chciałoby to zmienić. Poznajcie cztery z nich, które przeszły od słów do czynów. Skorzystały z oferty, jaką stwarza nowoczesna medycyna estetyczna i dziś patrzą na problem z przymrużeniem oka.

Ania: „Stempel dotarł tam, gdzie inni nie mogli”

Ania ma 31 lat, ale sama przyznaje, że patrząc w lustro miała wrażenie, że jest przynajmniej 10 lat starsza. Wszystko przez zmarszczki wokół oczu. „Nie mogłam już znieść tego widoku. Próbowałam różnych kosmetyków, ale bez skutku. W końcu usłyszałam o nowatorskiej metodzie stemplowania zmarszczek i postanowiłam spróbować. To był strzał w dziesiątkę, bo bardzo trudno znaleźć metodę na tak trudnodostępne obszary jak powieki. Teraz moje oczy śmieją się same”  – cieszy się Ania. Zabieg wykorzystuje specjalny stempel wyposażony w mikroigiełki oraz leczniczą moc preparatu Dermaheal HSR. Jak to działa? „Stempel nakłuwa skórę i stymuluje ją do produkcji kalogenu. Powstaje w ten sposób tysiące kanalików, przez które preparat zawierający kwas hialuronowy, 13 witamin i 24 aminokwasów oraz kompleks peptydów biomimetycznych wnika głęboko w skórę. W ten sposób zabieg stymuluje ją do produkcji nowych komórek, a dodatkowo zasila w paliwo regeneracyjne” – wyjaśnia dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm, które oferuje ten innowacyjny zabieg. Ze względu na rozmiary urządzenia w końcu mamy możliwość wygładzić partie skóry, które dotąd opierały się innym zabiegom. Stemplowanie gwarantuje lepsze przenikanie w głąb skóry substancji aktywnych, poprawia ich przyswajalność i zwiększa efektywność działania. „Skóra wokół oczu stała się bardziej napięta, gładka i rozjaśniona” – śmieje się Ania. 

Agnieszka: „Mogę poczuć się jak gwiazda”

Agnieszka pochodzi z Giżycka, ale od kilku lat mieszka w Warszawie. Ma świadomość, że zmiana otoczenia i trybu życia nie wyszła na dobre jej cerze. „Klimatyzowane biuro i przede wszystkim zanieczyszczone powietrze szybko odbiły się na mojej skórze. Najgorzej wyglądały okolice oczu, gdzie pojawiły się zmarszczki i kurze łapki” – wspomina Agnieszka, która mimo 35 lat czuła się staro i nieatrakcyjnie. „Przyznaję, że słyszałam różne opinie o botoksie. O tym, że to ulubiony zabieg sław albo jest przeznaczony dla dojrzalszych pań. Ale poszłam po poradę do specjalistów, którzy wytłumaczyli mi różnicę między mitami a faktami. A fakty są takie, że teraz mogę polecić zabieg każdemu, bo efekty przerosły moje oczekiwania” – dodaje. Takie rezultaty są możliwe, bo toksyna botulinowa, zwana potocznie botoksem, powoduje delikatną relaksację mięśni twarzy, przez co likwiduje zmarszczki, a dzięki odpowiedniemu podaniu – delikatnie unosi brwi i „otwiera” oko. 
Preparatu można użyć także do usunięcia ,„lwich zmarszczek” i pozbycia się „groźnego spojrzenia”, a nawet ,,zmarszczek palacza”, co pozwoli odmłodzić uśmiech.

Natalia: „Moje spojrzenie przeszło lifting”

Największym problemem Natalii była pozbawiona jędrności skóra, zwłaszcza wokół oczu. „To potęgowało uczucie starości. Wiem, że wiek to stan umysłu i nie miałam z tym nigdy problemu, dopóki nie usłyszałam pytania w urzędzie o wiek. Powiedziałam, że mam 42 lata, a pani w okienku spojrzała na mnie i zapytała: 52?. Trochę mnie to przeraziło, ale z drugiej strony zmobilizowało do zmian. Poczytałam, popytałam znajomych i wspólnie z lekarzem zdecydowałam się na Zaffiro” – mówi Natalia. Co to takiego? „To zabieg liftingu termicznego. Urządzenie jest tak wszechstronne, że stosuje się je nawet w okolicy oka. Zaffiro pobudza produkcję kolagenu i elastyny w skórze, co skutkuje jej długofalowym ujędrnieniem i poprawą jakości. Zaffiro spłyca zmarszczki, a dodatkowo podnosi powiekę i pozwala uzyskać efekt otwartego spojrzenia” – tłumaczy ekspert w dziedzinie medycyny estetycznej. 
Zaffiro swoją moc czerpie ze światła podczerwonego, które rozgrzewa skórę do temperatury ok. 70 stopni Celsjusza. Ciepło mobilizuje znajdujący się w niej kolagen do odbudowy i namnażania.

Ola: „Kwas czyni cuda”

Ola przyznaje, że przez ostatnie miesiące nie czuła się ze sobą najlepiej. „Cienie pod oczami od zawsze były moim kompleksem. Mam dopiero 33 lata, ale uczucie dyskomfortu było tak duże, że postanowiłam działać stanowczo. W gabinecie zaproponowano mi wstrzyknięcie kwasu hialuronowego. Przyznaję, że był to jeden z tych wyborów, których nigdy nie żałowałam” – przekonuje Ola. W medycynie estetycznej kwas hialuronowy ma bardzo szerokie zastosowanie. Funkcjonuje jako składnik aktywny złożonych preparatów podawanych na zasadzie mezoterapii, chociaż z powodzeniem używany jest też samodzielnie. Wygładza zmarszczki, nawadnia skórę, pozwala poprawić objętość policzków, wymodelować nos czy usta. Ze względu na swoją strukturę idealnie maskuje cienie pod oczami. „W miejscu podania preparatu skóra delikatnie się unosi i wygładza. Kwas działa trochę jak kołderka, która zakrywa naczynka, a dodatkowo nawilża okoliczne tkanki. To daje efekt wypoczętej, napiętej i zdrowej skóry” – tłumaczy specjalistka z Centrum WellDerm. Zabieg trwa ok. 30 minut, a efekty utrzymują się co najmniej pół roku.