YOU X MAX FACTOR – POLSKIE AMBASADORKI MARKI

YOU X MAX FACTOR – POLSKIE AMBASADORKI MARKI

677
0
PODZIEL SIĘ

Pod hasłem You X Max Factor ruszyła kampania z polskimi ambasadorkami marki. Max Factor prezentuje nowe podejście do kobiecego piękna, uważnie wsłuchując się w głos spełnionych i pewnych siebie kobiet, które doskonale wiedzą, czego oczekują od życia. Piękno jest bowiem czymś więcej niż tylko wyglądem zewnętrznym – sumą życiowych doświadczeń, sukcesów, porażek, nieprzespanych nocy i rozdanych uśmiechów. Bohaterkami są autentyczne kobiety, które codziennie spotykasz w swoim życiu. Zainspiruj się Katarzyną, Joanną i Eryką i zobacz, jak łatwo wydobyć piękno, które masz w sobie.

Katarzyna Lackner w byciu kobietą najbardziej kocha bycie matką i przyjaciółką swojej dorosłej już córki Karoliny. Wierzy, że piękno to coś więcej niż wygląd zewnętrzny, ale jako dojrzała kobieta ma świadomość niesamowitej mocy, jakie daje „opakowanie” – szpilki i kobiece sukienki to jej żywioł, który dodaje jej pewności siebie. Kasia doskonale wie, że życie jest jedno, dlatego w wolnych chwilach robi tylko to, na co ma naprawdę ochotę. Gdy była dzieckiem, myślała o sobie tylko w poważnych kategoriach (ciągnęło ją do munduru: chciała wstąpić do wojska albo zostać policjantką), na szczęście jako dojrzała kobieta nie zatraciła w sobie dziecięcej beztroski i odrobiny szaleństwa. Należy do tych kobiet, które bez większego wahania zdecydują się na lot nad miastem na podczepionej do śmigłowca linie, a gdy zajdzie taka potrzeba perfekcyjny makijaż zrobią w hotelowej kuchni, w której za lusterko posłuży wypolerowany garnek.

Jako szefowa administracji w placówce służby zdrowia potrafi poradzić sobie prawie z każdym problemem, a uśmiechem, który non stop gości na jej twarzy, jeszcze dzieli się z innymi. „Moje życie jest jak gra przygodowa, w której jestem głównym bohaterem i napotykam na rożnego rodzaju przeszkody i nagrody. Mam cel, ale by go osiągnąć muszę trochę̨ pokombinować́”. Skąd bierze na to siłę? Z rodziny, pozytywnych i życzliwych ludzi, którymi się otacza.

Eryka Sokólska to w świecie makijażu niekwestionowane guru. Wie o nim absolutnie wszystko. W swojej karierze miała okazję malować różne kobiety, latami pracując na swoje nazwisko. Jak sama przyznaje, momentem przełomowym w jej zawodowym życiu było wydanie książki „Sekrety makijażu”, które pozwoliło jej wejść na kolejny, bardziej dojrzały poziom. Prywatnie jej świat zmienił się o 180 stopni, gdy na świecie pojawiła się jej córeczka. Dziś razem wspólnie z marką Max Factor pomaga takim kobietom jak Katarzyna i Joanna wzmocnić swoje piękno, które sama nazywa magicznym pierwiastkiem – czymś co przykuwa uwagę̨, jest nieoczywiste i trudne do określenia.

Co najbardziej kocha w byciu kobietą? „Bycie mamą i to, że mogę żonglować swoim wizerunkiem w zależności od dnia i nastroju”. Eryce, tak jak naszym bohaterkom, udało się połączyć udane życie rodzinne z pracą, która jest jej największą pasją. Czy można marzyć o czymś więcej?

O Joannie Sobolewskiej można by nakręcić serial, w którym żyjąca w wielkim mieście bohaterka odnosi zawodowe sukcesy, pracując w jednej z dużych firm. Zwłaszcza, że w jej życiu nie brakuje też szaleństwa! Spontanicznie kupić zielony kapelusz z ogromnym rondem i nosić go tak, by zwrócić na siebie uwagę całej ulicy? Czemu nie! Joanna chętnie czerpie inspiracje z obserwacji innych kobiet w jej otoczeniu. Podpatruje te, które mają w sobie „to coś” – szlachetnego i nieoczywistego, a najbardziej podziwia te, które… potrafią pięknie przyjmować komplementy! Joanna kocha swoje piegi, czas spędzany z mężem oraz – ponad wszystko, bycie mamą. Ta ostatnia, nie zawsze łatwa rola, przyniosła jej w życiu największe spełnienie. Jak każda kobieta jest mistrzynią w robieniu kilku rzeczy na raz, dlatego ekspresowy makijaż w trakcie pakowania się do pracy i ustalania z nianią planu dnia to dla niej codzienność. Skąd bierze motywację do działania? Z życia, które romantycznie określa „kalejdoskopem zmian”.

Marzy o podróży na piękną Islandię, ale przede wszystkim o tym, by wychować swoje córki – Helenę i Jadwigę na niezależne i mądre kobiety, które będą potrafiły rozróżniać w życiu wszystkie odcienie szarości. Sama daje im najlepszy przykład, nie poddając się nawet w tak ciężkich życiowych sytuacjach, jak fakt, iż Jadzia urodziła się z rzadką wadą ortopedyczną, a przed całą rodziną wiele lat zmagań, aby postawić ją „na równe nogi”.

polskie ambasadorki MAX Factor