Strona główna DIETA I ZDROWIE Montignaca

Montignaca

0

Dieta Montignaca jest opisywana jako metoda na całe życie. Jej twórca, Michel Montignac, dokładnie opisał ją w kilku książkach, wśród których najbardziej znana jest „Jeść, aby schudnąć”. Według autora, metoda pozwala nie tylko szybko osiągnąć pożądane efekty w postaci wymarzonej wagi, ale także – utrzymać je na stałe. Uważamy, że wiele z założeń metody jest godnych uwagi. Przyjrzyjmy się im!

Zasady diety Montignaca

Najwięcej uwagi poświęca się odpowiedniemu, niskiemu indeksowi glikemicznemu spożywanych produktów i potraw. Wg. Montignaca przybieranie na wadze jest spowodowane wyłącznie nadmiarem insuliny we krwi. Podwyższone stężenie insuliny jest efektem znacznie podwyższonego poziomu cukru we krwi, co z kolei jest następstwem spożywaniem węglowodanów o zbyt wysokim indeksie glikemicznym.
Dieta ma 2 fazy. Pierwsza z nich jest bardziej restrykcyjna i ma prowadzić do uzyskania wymarzonej wagi oraz wyrobienia nowych nawyków żywieniowych. Spożywamy podczas niej wyłącznie produkty o indeksie poniżej 50. Jemy 3 posiłki: obfite śniadanie, spory obiad i niewielką kolację. Jeśli owoce to tylko przed śniadaniem. Wszystkie potrawy są ściśle opisane, nie wolno zamieniać produktów z przepisu. Należy też ściśle przestrzegać godzin posiłków i nie wolno ominąć żadnego z nich. W drugiej fazie diety mamy już nieco więcej swobody, jednakże każde „wykroczenie” – zjedzenie czegoś co ma wysoki indeks glikemiczny, powinno zostać „odpokutowane”, wyrównane poprzez czasowy powrót do restrykcyjnych zasad. W dalszym ciągu obowiązują zasady:
– śniadanie zjadamy do 1h po przebudzeniu
– nie podjadamy pomiędzy posiłkami, nie przejadamy się
– najważniejsze: spożywamy jedzenie o jak najniższym indeksie glikemicznym.

Menu diety Montignaca

Dokładny przebieg diety i dzienne jadłospisy są szczegółowo opisane w książkach Michela Montignaca. Przyświeca im kilka zasad, które są godne uznania:
– powinniśmy dostarczać organizmowi ok 1g białka/kg masy ciała dziennie, poza tym ok. 35% energii z pożywienia powinny dostarczać tłuszcze, a 45% – węglowodany
– białko czerpiemy głównie z: chudych przrtworów mlecznych, chudego mięsa oraz warzyw strączkowych
– tłuszcze powinniśmy dostarczać głównie w formie ryb morskich i wysokiej jakości olejów roślinnych (z oliwek, orzechów, lnu). Ograniczamy te nasycone  – z masła, mięsa, tłustych serów
– polecane źródła węglowodanów to produkty z pełnego ziarna i owoce (jedzone głównie przed śniadaniem)
– unikamy produktów przetworzonych, słodyczy, białej mąki i wyrobów z niej
– zwracamy uwagę na przygotowywanie dań, które może niepotrzebnie obniżać ich wartość odżywczą i jednocześnie – podwyższać IG. Przepisy Montignaca zazwyczaj szczegółowo opisują nie tylko składniki, ale też – proces przygotowywania potrawy. Warzywa jemy na surowo, nie rozgotowujemy makaronów, nie okraszamy węglowodanów tłuszczem.

Nasza opinia

Metoda Montignaca nie powinna przynieść organizmowi szkody. Co więcej – dla wielu osób może się okazać dobrym wstępem do dobrego odżywiania, a przepisy pana Michela – inspiracją do stworzenia własnych zdrowych potraw. W internecie i księgarniach jest sporo publikacji poświęconych tej diecie, dlatego za plus liczymy także dostępność do informacji.
Minusem może być konieczność dokładnego sprawdzania indeksu glikemicznego każdej spożywanej potrawy i dosyć sztywne reguły pierwszej fazy diety – posiłki o stałych porach, zakaz podjadania. Sprawdzanie wartości IG w tabelach, ścisłe trzymanie się przepisów i jadłospisów może się okazać zbyt trudne i skomplikowane dla kogoś, kto nie znajduje przyjemności w zgłębianiu wiedzy na temat odżywiania i chciałby po prostu schudnąć. Należy też ostrożnie podchodzić do tezy Michela Montignaca odnośnie tego, że ilość przyjmowanych kalorii nie ma żadnego znaczenia. W świetle nowoczesnej wiedzy dietetycznej nawet najbardziej zdrowe i naturalne jedzenie, również to o niskim IG, może sprawić, że przytyjemy, jeśli będzie zbyt kaloryczne względem zapotrzebowania naszego organizmu.
Podsumowując – metoda Montignaca to dużo szumu, który wprawdzie nie szkodzi i może przynieść korzyści w postaci utraty nadprogramowych kilogramów oraz unormowania poziomu cukru we krwi i ograniczenia ryzyka cukrzycy. Sądzimy jednakże, iż podobne efekty można by osiągnąć stosując się do prostszych zaleceń dotyczących zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej, które przekazują nam lekarze i dietetycy.

Poprzedni artykułLekkostrawna
Następny artykułOczyszczająca
Anna Kondratowicz
O urodzie piszę od ponad 15 lat (byłam wicenaczelną magazynu URODA, pisałam dla dwutygodnika VIVA!, prowadzę wydania specjalne PARTY Medycyna Estetyczna). iBeauty.pl powstało z potrzeby „bycia na swoim” i robienia tego, co kocham, czyli… pisania o urodzie :-) Uwielbiam testować kosmetyki! Jestem też współzałożycielką i redaktor naczelną portalu www.WirtualnaKlinika.pl o medycynie estetycznej. Można się ze mną skontaktować mailowo: redakcja@ibeauty.pl.